Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kwestia legalności wideorejestratorów w Europie jest sporna. Z jednej strony ich używanie jest uregulowane odpowiednimi aktami prawnymi, z drugiej natomiast – wszystko i tak zależy od policjantów czy sędziów. Tak, jak to było w przypadku dwóch różnych wyroków w Niemczech.

Na początku września portal 40ton.net poinformował o wyroku sądu z Norymbergi, który orzekł, że wideorejestratory nie naruszają prywatności. Co więcej, sąd stwierdził, że nagrania mogą być stosowane jako dowód w postępowaniu.

Filmowanie nie narusza prywatności

Wyrok dotyczył sytuacji, podczas której na autostradzie A5 samochód osobowy zajechał drogę ciężarówce, w której był zamontowany rejestrator. Nagranie z kamery pomogło ujawnić winę kierowcy osobówki, który początkowo przedstawiał policjantom nieprawdziwy przebieg zdarzeń.

Niestety, ukarany złożył pozew przeciwko kierowcy ciężarówki, oskarżając go o naruszenie jego prywatności. Jak się jednak okazało, na nagraniu nie widać twarzy kierowców, a jedynie ich pojazdy. Ogłoszono zatem wyrok korzystny dla truckera.

W Monachium wideorejestratory są już nielegalne

Całkowicie odmienne stanowisko miał sąd w Monachium, który ukarał kobietę kierującą autem osobowym mandatem w wysokości 150 euro za naruszanie prywatności obywateli.

W tym przypadku sytuacja wydaje się być o wiele bardziej skomplikowana, ponieważ kobieta przekazała policji nagranie, na którym widać, jak jej samochód został uszkodzony na parkingu przez inny pojazd. Niestety, funkcjonariusze uznali nagranie za nielegalne i skierowali sprawę do sądu, który ukarał kobietę.

„Nie może być tak, że każdy z 80 milionów Niemców będzie chodził z kamerą i nagrywał każdą sytuację, bo może dojdzie akurat do wykroczenia” – cytuje wyrok sądu portal 40ton.net.

Wyrok został uzasadniony w następujący sposób:

“Stałe, nieuzasadnione filmowanie przestrzeni przed lub za zaparkowanym pojazdem narusza przepisy o ochronie danych. Tak więc stosowanie wideorejestratorów do rejestrowania przestrzeni publicznej jest złamaniem prawa o ochronie danych. Jeśli ktoś rejestruje bezprawnie, celowo zbiera, rozpowszechnia lub przechowuje dane osobowe, które nie są ogólnie dostępne, popełnia czyn karalny” (akt 1112 OWi 300 Js 121012/17).

W większości krajów UE brak jednoznacznych przepisów

Pod względem legalności wykorzystywania kamer samochodowych przepisy w wielu krajach UE są niejasne. Niemieckie prawo nie ma charakteru precedensowego, co oznacza, że jeden wyrok nie czyni reguły. A co w przypadku innych państw?

ADAC, niemiecki automobilklub podaje, że w UE tak naprawdę brakuje przepisów, które regulowałyby używanie kamer samochodowych. Eksperci podają, że bez problemu można z nimi jeździć w krajach, takich jak: Bośnia i Hercegowina,  Bułgaria, Dania, Estonia, Francja, Hiszpania, Holandia, Litwa, Łotwa, Malta, Norwegia, Rumunia, Serbia, Wielka Brytania, Węgry czy Włochy.

Niektóre państwa stosują nieco bardziej jasne regulacje:

Norwegia, Holandia – używanie rejestratorów dopuszczalne tylko do użytku prywatnego i pod warunkiem, że urządzenie nie odwraca uwagi kierowcy.

Francja – pod warunkiem, że urządzenie rejestrujące nie wpływa na widoczność.

Węgry – nagrania powinny być o słabej rozdzielczości, a niepotrzebne dane powinny być usuwane po 5 dniach od zarejestrowania i chronione przed dostępem osób trzecich.

Specjaliści ADAC odradzają stosowanie kamer samochodowych w: Belgii, Luksemburgu, Portugalii, Szwajcarii, Szwecji i właśnie w Niemczech.

W Austrii sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana.

Wprawdzie kamery w Austrii nie są zabronione, jednak w przepisach nie ma wyraźnego zezwolenia na ich użytkowanie – tłumaczy na portalu mimikama.at Martin Hoffer, główny prawnik austriackiego automobilklubu ÖAMTC.

Wręcz przeciwnie: jeśli osoba prywatna publikuje lub przekazuje materiał zdjęciowy lub filmowy, na którym można rozpoznać osoby lub numery rejestracyjne pojazdu, popełnia czyn karalny – dodaje Hoffer.

Komentarz redakcji

Używanie kamer samochodowych to jeden z tych obszarów, które pod względem prawnym w Unii Europejskiej nie są (jeszcze) dokładnie uregulowane. W krajach Europy Zachodniej najlepiej w ogóle nie używać tego typu urządzeń, choć przypadek z Norymbergi dowodzi czegoś zupełnie innego.

Być może warto zatem używać kamer wszędzie, z wyjątkiem Austrii, ale należy pamiętać o tym, że nagrania muszą być słabej jakości i że trzeba je usuwać przynajmniej dwa razy tygodniowo.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu