Przypomnijmy, że odcinek "C" porzucony został przez chińskie konsorcjum Covec. Firma DSS, która przejęła po nim prace stoi obecnie na skraju bankructwa.
Na chwilę obecną z autostrady korzystać mogą wyłącznie osobówki do 3,5 tony oraz autokary.
"Gazeta Wyborcza" informowała o możliwości terminowego ukończenia prac, ale na wszelki wypadek urzędnicy woleli tego nie mówić głośno. Falę oburzenia wśród opozycji i podwykonawców wzbudziła wiadomość o nagrodzeniu premiami pracowników GDDKiA odpowiedzialnych za budowę autostrady. Wśród błędów wytykano opóźnienia i bankructwa podwykonawców.
Źródło: Gazeta.pl
Autor: Łukasz Majcher











