REKLAMA
Waymetry V1

AOW rozkradana: życie kierowców w niebezpieczeństwie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

AOW oddana została do użytku pod koniec sierpnia. Zamontowano na niej nowoczesne tablice elektroniczne, mające na celu wyświetlanie informacji i ostrzeżeń dla kierowców. Te jednak nie działają, za co podziękować można rabusiom.

– W miniony piątek mieliśmy ostatnią próbę ich uruchomienia. Niestety, znów się nie udało – informuje Jacek Oszytko, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. – Wykonawca kolejny raz zamontował sterowniki w skrzynkach, ale okazało się, że dziewięć z dwunastu znów skradziono. Takich nieudanych prób włączenia tablic mieliśmy już cztery czy pięć. Za każdym razem złodzieje nam to uniemożliwiają.

Sytuacja ta nie stanowi jednak ewenementu na dolnośląskich drogach. Złodzieje są równie aktywni na autostradzie A4, a ich pomysłowość w uskutecznianiu niemoralnego fachu nie zna granic: – Zdarzyło się, że ukradli tablicę o powierzchni 4 na 6 metrów. Zastanawialiśmy się, jak można zdemontować coś tak dużego na trasie, gdzie jest ciągły ruch. Okazało się, że aby nie wzbudzać podejrzeń, byli w kamizelkach odblaskowych. Sukcesywnie luzowali śrubka po śrubce, po czym podjechali dużym autem i zwinęli całą tablicę – tłumaczy Oszytko.

Z pobocza autostrady zniknęła nawet stacja meteorologiczna, aczkolwiek w tym przypadku przestępcy zostali złapani na gorącym uczynku. – Okazało się, że byli spod Oświęcimia. Zadziwiające, że opłacało im się jechać taki kawał drogi, by ukraść ten sprzęt – zastanawia się Oszytko.

Rocznie starty z powodu kradzieży na autostradzie A4 to około 120-130 tys. zł, ale pieniądze to nie jedyny problem. Zachłanność przestępców ma niekiedy tragiczne skutki również dla kierowców. Przykładem tego jest kradzież bramy w ogrodzeniu autostrady na styku z województwem opolskim. Na jezdnię wtargnął dzik. Trzy pojazdy zderzyły się ze sobą, a w wypadku tym śmierć poniosły dwie osoby.

Walkę ze złodziejami podjęła Regionalna Agencja Rozwoju Rynku. W ciągu najbliższych dni na autostradzie A4, AOW i budowanej drodze ekspresowej S8, wszystkie rzeczy, które można odkręcić lub zdemontować, zostaną oznakowane specjalną substancją, zawierającą mikrocząsteczki niklu. Dzięki temu pod mikroskopem można odczytać specjalny numer nadany przedmiotom przez producenta. Policja wyposażona w specjalne, ultrafioletowe latarki, od razu będzie wiedzieć, że dana rzecz pochodzi z kradzieży i kto jest jej właścicielem. Dodatkowo na drogach pojawią się banery "Mienie drogowe oznakowane". Techniki te GDDKiA zastosowała pomyślnie w szczecińskich i zielonogórskich oddziałach. Kradzież spadła tam o 90%.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również