Od czasu pojawienia się zagrożenia kryzysu zadłużeniowego również w Niemczech, inwestorzy dostrzegli, że kraj ten może już nie być główną podporą stabilności Europy. Nieciekawie wygląda także sytuacja w Belgii, której rating został obniżony z AA+ do AA. Agencje ratingowe ostrzegają teraz Francję. Wisi nad nią widmo utraty najwyższej oceny. Z kolei noty Portugalii i Węgier mogą spaść do statusu "śmierci".
New York Times przypomniał o słowach szefa brytyjskiej agencji nadzorującej usługi finansowe. Andrew Bailey zaleca gotowość na ewentualny rozpad strefy euro. Z tego tytułu banki, m.in Merrill Lynch, Barclays Capital i Nomura, stworzyły "kaskady raportów analizujących prawdopodobieństwo rozpadu eurolandu". Ewentualny scenariusz rozpadu analizuje też Royal Bank of Scotland. Także azjatyckie banki z narastającym niepokojem obserwują sytuację na naszym kontynencie.
"Washington Post" podkreślił fakt, iż w piątek rentowność rządowych obligacji w strefie euro znowu wzrosła, potęgując tym samym ryzyko załamania wspólnej waluty. Gazeta dodaje, że w ciągu najbliższych dni inwestorzy będą skrupulatnie obserwować aukcje obligacji. Jeśli nabywcy kupią papiery za rozsądne ceny, to być może rynek odzyska zaufanie do strefy euro. W przeciwnym wypadku, kryzys będzie się pogłębiał.
Autor: Łukasz Majcher











