Barki zagrożą ciężarówkom? Rząd chce wydać miliardy zł na remonty polskich rzek na potrzeby transportu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Szykuje się konkurencja dla transportu drogowego w Polsce? A może drogowcy skorzystają na zmianach i zyskają nowe, ważne ogniwo w łańcuchu dostaw? Polski rząd zamierza wydać miliardy zł na odnowienie rzecznych szlaków transportowych na Odrze i Wiśle.

Po co rząd chce remontować Odrę i Wisłę?

W 2015 r. rzekami w Polsce przewieziono tylko ok. 7 mln ton ładunków spośród prawie 2 mld ton całego tonażu. Blisko 1,5 mld ton przewieziono drogami. A jeszcze kilkanaście lat temu transport rzeczny w Polsce był bardziej popularny. Jego atrakcyjność spadła jednak przez coraz gorszy stan infrastruktury. 

Jakie będą zalety transportu rzecznego?

  • część towarów będzie można przewozić np. na barkach zamiast ciężarówkami
  • mniej towarów wożonych drogami to mniej ciężarówek, co może się przełożyć na poprawę poziomu bezpieczeństwa ruchu
  • transport rzeczny jest mniej szkodliwy dla środowiska naturalnego niż drogowy, a Unia Europejska w najbliższych latach chce finansować projekty w zakresie zrównoważonego, ekologicznego transportu

Dziesięć lat na efekty

Rząd chce, aby do 2020 r. na Górnej Odrze (czyli na odcinku do Wrocławia) wykonano remonty w takiej skali, które przywrócą na rzece czwarty stopień żeglowności, czyli dla statków w przedziale od 1 do 1,5 tys. ton.

Maksymalna skala żeglowności na Odrze ma być przywrócona do 2030 r., a to m.in. dzięki remontom koryta rzeki oraz budowie nowych stopni wodnych. Planowana jest też budowa Kanału Śląskiego, łączącego Odrę z Wisłą. 

Sporo ma się też zmienić dla transportu rzecznego na Wiśle. Tutaj rząd również stawia sobie cel, aby do 2030 r. można było bez problemów przewozić towary barkami aż do Gdańska. Na Wiśle, podobnie jak na Odrze, mają też powstać nowe stopnie wodne ułatwiające żeglugę towarową.

Wszystkie prace na Odrze i Wiśle mogą kosztować ok. 62,5 mld zł.

62d40f2b-1368-422f-b6b6-dfd561af86b7?ser

Kto za to zapłaci?

Władze chcą skorzystać z funduszy z Unii Europejskiej, planują też zmienić prawo. Wszystko po to, aby część pieniędzy z opłat, które Polacy regulują za wodę, trafiało do Funduszu Żeglugi Śródlądowej. Ten zaś mógłby dokładać się do wydatków, które na remonty polskich rzek będzie ponosiła specjalnie powołana spółka celowa.

Jej nazwa nie została jeszcze ustalona. Rząd chce zaś, by do spółki weszły polskie firmy energetyczne, porty, banki, porty oraz firmy zajmujące się ubezpieczeniami. W ten sposób nowa spółka ma mieć zapewnione duże pieniądze, które bez wątpienia będą jej potrzebne, aby doprowadzić polskie rzeki do stanu używalności dla transportu.

Zobacz również