Prowadzący ciężarówką volvo, wiozącą ponad 20 ton paszy dla zwierząt, wykazał się zatem niezwykle przytomnym zachowaniem. Gdyby nie taka właśnie reakcja, wypadek mógłby skończyć się tragicznie. Niestety, kiedy tir przewrócił się na bok, kierowca został uwięziony w kabinie i sam odniósł rany. Po uwolnieniu przez strażaków, odwieziono go do szpitala. Policja podkreśla, że zachowanie przewoźnika mogło uchronić kierowcę skody nawet od śmierci. 27-lat wyszedł z wypadku praktycznie bez zadrapania.
Znajdującą się wcześniej w naczepie volvo paszę należało przeładować do innego pojazdu, dlatego po całym zdarzeniu droga była zablokowana jeszcze przez kilka godzin. Wezwano też dźwig, aby postawił tira na koła.
Autor: Łukasz Majcher








