Fot. Mytracko

Brak tachografu może kosztować nawet 12 000 zł. Co zmieni się dla przewoźników od 1 lipca 2026 r.?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Od 1 lipca 2026 r. przedsiębiorcy wykonujący międzynarodowy transport drogowy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 t do 3,5 t zostaną objęci obowiązkiem stosowania tachografów. Dla wielu firm będzie to jedna z największych zmian organizacyjnych ostatnich lat. Nowe przepisy oznaczają jednak, że przedsiębiorcy będą musieli nie tylko wyposażyć pojazdy w odpowiednie urządzenia, ale również wdrożyć procesy pozwalające na prawidłowe zarządzanie danymi z tachografów oraz kontrolę czasu pracy kierowców.

Nowe obowiązki to nie tylko montaż tachografu.

Wprowadzenie tachografu jest dopiero pierwszym etapem dostosowania firmy do nowych przepisów.

Przedsiębiorcy będą zobowiązani do regularnego pobierania danych z tachografów i kart kierowców, archiwizacji danych zgodnie z obowiązującymi terminami oraz prowadzenia dokumentacji umożliwiającej wykazanie zgodności z przepisami podczas kontroli.

Równocześnie konieczne stanie się bieżące monitorowanie czasu jazdy, pracy oraz odpoczynku kierowców. W przypadku firm posiadających kilka lub kilkanaście pojazdów liczba obowiązków administracyjnych znacząco wzrasta, a ręczne zarządzanie tymi procesami staje się coraz bardziej czasochłonne.

Więcej obowiązków oznacza większe ryzyko.

Każdy dodatkowy obowiązek to również większe ryzyko popełnienia błędu.

Brak wymaganego tachografu w pojeździe objętym nowymi przepisami może skutkować karą administracyjną. Przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 10 000 zł, natomiast osoba zarządzająca transportem może zostać ukarana kwotą 2 000 zł. Łącznie sankcje mogą wynieść nawet 12 000 zł.

To jednak nie jedyne wyzwanie. Po zamontowaniu tachografu przedsiębiorca nadal odpowiada za prawidłowe pobieranie i archiwizowanie danych oraz prowadzenie wymaganej dokumentacji. Przy rosnącej liczbie pojazdów i kierowców kontrolowanie wszystkich terminów bez odpowiednich narzędzi staje się coraz trudniejsze.

Ręczne zarządzanie flotą przestaje wystarczać.

Jeszcze kilka lat temu wiele firm prowadziło ewidencję terminów i dokumentacji w arkuszach kalkulacyjnych lub papierowych rejestrach.

Dzisiaj, przy rosnącej liczbie obowiązków oraz coraz większych wymaganiach dotyczących zgodności z przepisami, takie rozwiązania stają się niewystarczające. Każde przeoczenie terminu odczytu danych lub problem z dostępem do dokumentacji podczas kontroli może generować dodatkowe koszty oraz niepotrzebny stres.

Dlatego coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na automatyzację procesów związanych z obsługą tachografów i zarządzaniem flotą.

Zdalny odczyt tachografów dzięki systemowi MYTRACKO.

System MYTRACKO umożliwia zdalny odczyt danych z tachografów i kart kierowców, bezpieczną archiwizację danych oraz monitoring GPS pojazdów w ramach jednej platformy. Przedsiębiorca zyskuje bieżący dostęp do informacji o flocie, może łatwiej kontrolować realizację obowiązków wynikających z przepisów i ograniczyć ryzyko kosztownych błędów.

Połączenie monitoringu GPS z obsługą tachografów pozwala również usprawnić zarządzanie flotą, planowanie pracy kierowców oraz codzienną organizację transportu.

Wejście w życie nowych przepisów oznacza nie tylko konieczność montażu tachografów, ale również zmianę sposobu zarządzania flotą. Im wcześniej przedsiębiorca wdroży odpowiednie rozwiązania, tym łatwiej będzie dostosować firmę do nowych wymagań i uniknąć problemów podczas kontroli.

MYTRACKO wspiera firmy transportowe w przygotowaniu do nowych obowiązków, oferując kompleksowe rozwiązania obejmujące monitoring GPS, zdalny odczyt tachografów oraz narzędzia ułatwiające zarządzanie flotą zgodnie z obowiązującymi przepisami.

 

Zobacz również