Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Władze Brukseli chcą, żeby od 2021 roku całe miasto stało się strefą 30 km/h. Taki plan ogłosiła na początku listopada minister ds. mobilności w rządzie regionu Brukseli Elke Van den Brandt.

Van den Brandt chce, aby w 2021 r. cała Bruksela stała się strefą, w której samochody będą mogły jeździć z maksymalną prędkością 30 km/h – donosi dziennik “Le Soir”. Za nieco ponad rok wyłącznie na głównych drogach obowiązywałoby ograniczenie prędkości do 50 km/h lub 70 km/h. Choć obecnie w niemal połowie miasta obowiązuje limit 30 km/h, to co trzeci kierowca go przekracza. Dlatego zgodnie z planem Van den Brandt, w przyszłości policja ma skuteczniej niż obecnie egzekwować limity.

W tym celu władze planują zamontować na terenie miasta nowe radary i ulepszyć już zainstalowane. Dodatkowo Bruksela planuje podwoić liczbę zatrudnionych w regionalnym centrum kar.

Kierowcy w Brukseli będą wiedzieć, że jeśli nie ma znaku wskazującego na wyższą prędkość, to oznacza to, że nie mogą przekraczać 30 km/h – powiedziała Van den Brandt.

 – Musimy uspokoić ruch w mieście, zwiększyć komfort i bezpieczeństwo mieszkańców, zmniejszyć hałas o 50 proc. i zanieczyszczenie powietrza– dodała stołeczna minister ds. mobilności.

Pomysł Van den Brandt, choć ma na celu ochronę pieszych i rowerzystów, wzbudził wiele kontrowersji wśród mieszkańców miasta. Co Wy sądzicie o takim rozwiązaniu?

Fot. Pxhere.com

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu