Sytuacja na rynku paliw w regionie staje się coraz bardziej napięta, a przepisy krajowe nakładają realne ograniczenia dla operatorów transportowych działających transgranicznie.
Co przewiduje słowacki pakiet nadzwyczajny?
18 marca br. słowacki rząd przyjął 30-dniowy pakiet nadzwyczajny, powołując się na kryzys na rynku ropy związany z presją na dostawy oraz wzrostem transgranicznych zakupów paliwa. Władze informują, że około 22 stacje paliw w północnych rejonach przygranicznych zostały bez paliwa, ponieważ kierowcy z Polski i Austrii korzystali z relatywnie niskich cen przy dystrybutorach na Słowacji.
Co te przepisy oznaczają dla ciężarówek?
Ograniczenia wykraczają daleko poza prostą dopłatę do ceny paliwa. Trzy elementy tworzą poważny problem operacyjny dla międzynarodowych przewoźników.
Od 23 marca pojazdy zarejestrowane poza Słowacją płacą uregulowaną cenę oleju napędowego w wysokości 1,826 euro za litr, wyliczoną jako średnią arytmetyczną cen przy dystrybutorach w Austrii, Czechach i Polsce na podstawie danych Komisji Europejskiej. Stawka jest powiązana z tablicą rejestracyjną pojazdu, a nie z narodowością kierowcy.
Do tego dochodzi limit 400 euro na jedno tankowanie dla wszystkich pojazdów, a olej napędowy może być wydawany wyłącznie do własnego zbiornika pojazdu lub do jednego przenośnego pojemnika o pojemności nie większej niż 10 litrów.
Dla ciężarówki pokonującej dziennie kilkaset kilometrów 400 euro może nie wystarczyć na pełne tankowanie. Organizacje branżowe wskazują, że operatorzy są zmuszani do wielokrotnych postojów, co przesuwa kolejne tankowania do droższych rynków, takich jak Niemcy czy Austria. Prezes ČESMAD Slovakia publicznie zaapelował, by przynajmniej pojazdy zarejestrowane w kraju mogły tankować do pełna, sugerując, że nawet słowaccy przewoźnicy odczuwają presję.
Eksport oleju napędowego ze Słowacji został również tymczasowo ograniczony, z wyjątkiem paliwa znajdującego się już w zbiorniku pojazdu.
Słowackie Ministerstwo Gospodarki informuje, że przepisy nie dotyczą zintegrowanych służb ratowniczych ani sił zbrojnych, a odrębny reżim zostanie wprowadzony dla maszyn rolniczych i budowlanych.
Bruksela wskazuje na dyskryminację
Reakcja Komisji Europejskiej była natychmiastowa. 24 marca rzecznik Komisji powiedział agencji Reuters, że słowacki limit tankowania i zróżnicowane ceny dla pojazdów zarejestrowanych za granicą są niezgodne z prawem UE i stanowią dyskryminację.
Sprawa dotyka sedna jednolitego rynku unijnego, który zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość i ogranicza krajowe środki tworzące bariery dla swobodnego przepływu towarów. Słowacja może argumentować, że rzeczywisty kryzys podaży uzasadnia podjęte kroki, jednak Bruksela jasno dała do zrozumienia, że podział cen nie jest zgodny z prawem.
30-dniowe rozwiązanie przyjęte 18 marca ma obowiązywać do połowy kwietnia, choć nie wiadomo, czy zostanie zmienione, przedłużone czy wycofane pod presją UE.
Węgry: podwójne ceny paliw w 2026 r.
Słowacja nie jest jedynym krajem stosującym dwupoziomowy system paliwowy. Węgry również wprowadziły podwójne ceny, przy czym preferencyjne stawki są dostępne wyłącznie dla pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech.
9 marca premier Viktor Orbán ogłosił limity 595 forintów za litr benzyny i 615 forintów za litr oleju napędowego, przy czym preferencyjne stawki dotyczą wyłącznie pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech. Jak dotąd nie odnotowano potwierdzonej publicznej reakcji Komisji Europejskiej na najnowszy program w 2026 r.
Historia i precedens
Węgry po raz pierwszy wprowadziły limit cen paliw w listopadzie 2021 r., aby chronić konsumentów przed gwałtownym wzrostem cen i ograniczyć inflację przed wyborami parlamentarnymi w 2022 r. Rozwiązanie było utrzymywane również w kolejnych latach w odpowiedzi na presje cenowe związane z rynkiem energii i wojną.
W 2022 r. Komisja zakwestionowała Węgry w związku z podobnym reżimem cen paliw po tym, jak Budapeszt wykluczył pojazdy na zagranicznych tablicach z dotowanego paliwa. Wówczas Węgry utrzymywały urzędową cenę paliwa na poziomie 480 forintów za litr, ale odmówiły tej stawki ciężarówkom powyżej 7,5 tony oraz pojazdom na zagranicznych tablicach powyżej 3,5 tony, które musiały płacić ceny rynkowe. Komisja uznała to za działanie dyskryminujące i ostrzegła, że podważa jednolity rynek UE.
W lipcu 2022 r. Komisja wydała uzasadnioną opinię w ramach procedury naruszeniowej, dając Budapesztowi dwa miesiące na podjęcie niezbędnych działań. Komisja stwierdziła, że system podwójnych cen traktuje pojazdy zagraniczne mniej korzystnie i jest niezgodny z zasadami rynku wewnętrznego UE.
Jednak Węgry całkowicie zniosły szerszy limit cen paliw dopiero w grudniu 2022 r., po tym jak niedobory i paniczne zakupy doprowadziły do krytycznej sytuacji w zakresie dostaw paliw. Ten krok w praktyce zakończył również dyskryminujący reżim podwójnych cen.









