Najnowsze analizy przeprowadzone przez organizację Clear pokazują, że rok 2015 rynek naczep zaczął z wysokiego pułapu – w pierwszej połowie roku zanotowano wzrost ilości zarejestrowanych naczep o 14.8%, a w drugiej połowie o 11.9%. W skrócie, rynek był już na początku roku silniejszy niż się spodziewano.
Okazuje się, że z globalnego kryzysu finansowego Wielka Brytania i Holandia odrodziły się najsilniejsze. Holenderski rynek naczep zanotował na koniec 2015 roku wzrost na poziomie 22%. Natomiast na Wyspach pobito rekord z 2014 roku i po 25-procentowym wzroście rynek brytyjski stał się drugim największym rynkiem naczep, tuż za niemieckim.
„To, co widzimy na rynkach europejskich, to w pewnym sensie proces odrabiania strat po kilku latach, gdy popyt na nowe naczepy był grubo poniżej głównego trendu. Skoro firmy transportowe odzyskują pewność siebie i gotowość do inwestycji, możemy się spodziewać dwóch, trzech lat nadzwyczajnego wzrostu”, twierdzi Gary Beecroft z Clear.
„Przewidujemy, że największe gospodarki Europy Zachodniej nadal będą notowały coraz szybszy wzrost PKB i wyższy poziom inwestycji. Według naszych prognoz pozytywny trend rozwoju ekonomicznego na pewno utrzyma się do końca tego roku. Spowolnienia spodziewamy się w roku 2018”, mówi Beecroft.
Warto zauważyć, że w całej Europie Zachodniej wielkość rynku naczep przekroczyła 2 miliony egzemplarzy – taki wynik zanotowano tylko raz przed 2008 rokiem.
Autor: Bartłomiej Nowak















