Wczoraj w mediach pojawiła się dobra informacja. Senat miał wprowadzić wyjątek, dzięki któremu nowa, wysoka akcyza na sprowadzane samochody miała nie dotyczyć aut dostawczych. Jednak, jak podaje instytut „Samar”, żaden z dwóch senatorów, którzy mieli zaprezentować poprawkę do projektu, po prostu nie stawił się na posiedzeniu Komisji Infrastruktury…
Jak można przeczytać na stronie Samaru:
“We wtorek 13 grudnia, podczas pierwszego dnia 32. posiedzenia Izby Wyższej polskiego parlamentu, odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym od samochodów. Z dobrze poinformowanych źródeł w Senacie wiemy, że gotowa do zgłoszenia była poprawka zakładającą wyłączenie aut dostawczych do 3,5 tony spod obowiązku uiszczania tego podatku. Niestety na drodze do jej zgłoszenia stanęła bardzo prozaiczna i – zdaniem naszego rozmówcy – absurdalna przeszkoda. – Senator sprawozdawca krótko zaprezentował projekt ustawy przyjęty 29 listopada na posiedzeniu senackich komisji. W tym momencie właśnie miała zostać zgłoszona poprawka. Niestety okazało się, że żadnego z dwóch senatorów, którzy mieli ją zaprezentować po prostu nie było na sali obrad”.
Kosztowna nieobecność
Czy przez taki detal, przez nieobecność 2 senatorów, tysiące przedsiębiorców będzie zmuszonych płacić dużo wyższą akcyzę niż dotychczas? Na szczęście będzie jeszcze jedna okazja do zgłoszenia poprawek, które mogą zwolnić auta dostawcze z akcyzy. Niebawem projektem zajmie się sejm. A po przyjęciu projektu, nad sprawą zagłosuje cały senat.
Oby tym razem frekwencja dopisała…
Nieco więcej w tej sprawie na stronie >>> TUTAJ
Foto: renault.pl
__________________________________________










