Chciał wieźć dzieci do szkoły zdezelowanym busem. Zarobił ponad 1,5 tys. zł mandatu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Tę podróż dzieci jednej ze szkół w Katowicach na pewno zapamiętają. Wszystko dlatego, że na lekcje dojechały… taksówkami. Autobus, który miał je zawieźć, okazał się być w ruinie, a jego kierowca nie miał prawa prowadzić takiego pojazdu.


Wskazane wyżej nieprawidłowości udało się odkryć dzięki kontroli katowickiego oddziału Inspektoratu Transportu Drogowego. W czwartek (20 października br.) postanowili rutynowo sprawdzić stan techniczny jednego z autobusów wożących uczniów do szkoły.

To, co odkryli inspektorzy ITD, było szokujące! Kierowca miał prawo jazdy kategorii B i mógł siadać za kółkiem auta, które przewozi maksymalnie 9 osób. Tymczasem w kontrolowanym autobusie było 10 miejsc więcej. Kierujący nie miał też ani badań lekarskich, które są niezbędne do wykonywania tego typu pracy, ani nawet licencji transportowej.

Sam autobus był zaś w opłakanym stanie.

Autobus miał niesprawne hamulce i światła, w jego wnętrzu dokonano niehomologowanych zmian konstrukcyjnych. Dodano uchwyty dla pasażerów, a pasy bezpieczeństwa przymocowano do podłogi w sposób urągający wszelkim zasadom bezpieczeństwa – czytamy na stronie internetowej GITD.

Efekt? Inspektorzy kategorycznie zabronili dalszego używania zdezelowanego autobusu. Przewoźnik musiał na swój koszt zapewnić uczniom transport do szkoły, zamawiając taksówki. Kierowca bez uprawnień zarobił ponad 1,5 tys. zł mandatu, a przewinienia zatrudniającej go firmy wg ITD z Katowic będą kosztowały ok. 6 tys. zł

bf75b43a-39fa-4bf9-8b36-ddef63ce7bac?server=place2

5fef9a94-a29e-4b82-aac1-999a5b7b0d98?server=place2

fot. gitd.gov.pl.

Zobacz również