Andaluzyjski Wydział Dochodzeniowo-Śledczy badał sprawę dwóch przedsiębiorców i pracownika firmy transportowej z siedzibą w Chipiona (prowincja Kadyks, Hiszpania) podejrzanych o przestępstwa przeciwko Kodeksowi Pracy, o fałszowanie dokumentów oraz zmuszanie pracowników do manipulacji tachografami przy pomocy magnesów i do fałszowania tożsamości kierowców na „wykresówkach”.
Pracownicy firmy, operującej także zagranicą, zmuszani byli do „maratońskich” tras i łamania przepisów dotyczących okresów odpoczynku, jak informuje Gwardia Cywilna. Ulegając presji i łamiąc prawo, powodowali poważne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Śledztwo rozpoczęto rok temu, po tym, jak dwóch kierowców z firmy dokonało zgłoszenia, jakoby mieli zostać zwolnieni za to, że nie dostosowali się do „wskazówek” pracodawcy i nie stosowali nielegalnych praktyk typowych dla przedsiębiorstwa.
Śledczy ustalili, że pracodawcy zmuszali kierowców do manipulacji tachografami przy pomocy magnesów, aby mogli oni w jak najkrótszym czasie pokonywać wyznaczone trasy, także te międzynarodowe.
Wykryli oni również, że pracownicy byli instruowani, jak fałszować „wykresówki” tak, aby wykazywać jazdę w podwójnej obsadzie, chociaż w rzeczywistości trasa realizowana była przez jednego kierowcę.
Kierowcy ulegali presji pracodawców z obawy przed zwolnieniem z pracy.
Mimo że czyny, a priori, powinny zostać zakwalifikowane jako bardzo poważne wykroczenia administracyjne, zgodnie z przepisami drogowego transportu, wobec sprawców zostało wszczęte postępowanie karne.











