REKLAMA
Mytracko

Dramat hiszpańskich kierowców

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Przeprowadzone badanie dowodzi, że 32% kierowców nie wiedziało, jakim znakiem ostrzega się o odcinku jezdni dwukierunkowej, a 1,3% nie wiedziało, co oznacza znak “stop”.

Kierowcy nie rozpoznają  50%  znaków drogowych- mówią ostatnie badania przeprowadzone przez Hiszpańską Organizację na rzecz Bezpieczeństwa Drogowego (FESVIAL), która wskazuje konieczność przeprowadzenia dodatkowych kursów dla posiadaczy czterech kółek.

Patronat nad badaniami objęła Krajowa Konfederacja Szkół Jazdy (CNAE) i Agencja Ubezpieczeniowa Zurich. W studium  przeprowadzonym pomiędzy 25 stycznia a 15 lutym udział wzięło1.723 osób. Aż 81,3% uważa, że posiada umiejętności rozpoznawania znaków drogowych, jednak kiedy przedstawiono kierowcom 6 znaków-  rozpoznali zaledwie połowę z nich. Dodatkowo 33% kierowców zna mniej niż połowę, ujętych w teście, znaków. Najgorsze rezultaty odnotowano we Wspólnotach Extremadura, Asturias, Cantabria, La Rioja y Navarra.

W teście ujęto między innymi znak ostrzegawczy o dwukierunkowym odcinku jezdni (32% go nie rozpoznało), również znak zakazujący zatrzymywania się i postoju (40% błędnie go określiło) czy też znak ograniczonej widoczność przez deszcz, którego nie znało 87% pytanych. Najbardziej zaskakujące w ankiecie było, że 1,3% uczestników nie rozpoznało znaku STOP, który wzrasta do 5,1% jeśli mówimy o Regionie Madrytu.

Konieczne kursy
Brak znajomości oznakowania, według Luisa Montoro i prezesa CNAE José Miguela Báez powinno mieć swoje odbicie w podjętych dalej działaniach, tzn. konieczności zorganizowania dodatkowych zajęć doszkalających. Montoro jest przekonany, że 1-roczni kierowcy dzięki dobrej znajomości znaków drogowych powinni powodować mniej wypadków niż prowadzący z 10 letnim stażem.
Báez mówi, że wieloletni kierowcy powinni uczestniczyć w kursach, teoretycznych, jak również poddać raz na rok swoje umiejętności praktyczne profesjonalnej ocenie. CNAE oferuje takie kursy już od dawna, do tej pory nie było jednak żadnego zainteresowania tematem.

Według statystyk 40% Hiszpanów uważa, że znaki ograniczenia prędkości sprzyjają jedynie wystawianiu mandatów i 50% sądzi, że nie naraża się na niebezpieczeństwo. Prawie 60% kierowców potwierdza, że w niektórych strefach brakuje odpowiedniego oznakowania, lub też odwrotnie- jest go za dużo, co w konsekwencji utrudnia orientację i płynny ruch.

 

 

Autor: Paulina Pożarycka

Źródło: http://especiales.abc.es/trafico/actualidad/20100414/12.4.852727085/conductores-desconocen-mitad-senales.htm

Zobacz również