Chwile grozy przeżyli podróżni na lotnisku w Hong Kongu. Przygotowujący się do startu samolot linii lotniczych Dragonair został uderzony przez rozpędzone auto dostawcze. Pasażerowie maszyny mieli mnóstwo szczęścia, bo auto trafiło w jeden z silników, a przez to mogło dojść nawet do pożaru i eksplozji.
Cało zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, co uchwyciły kamery przemysłowe lotniska. Na nagraniu widać auto dostawcze jadące w kierunku startującego samolotu. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad wozem i uderzył w jadącą powoli, kołującą do startu maszynę.
W wypadku ucierpiał tylko mężczyzna, który kierował lotniskowym dostawczakiem. Po zdarzeniu został zaklinowany w kabinie i ratownicy musieli ją rozcinać, aby wyciągnąć rannego kierowcę.
Gdy to się udało, natychmiast trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami głowy oraz szyi. Pasażerom samolotu zaś nic się nie stało.









