- Kilka statków handlowych zostało trafionych przez drony na Morzu Czarnym, także na wodach terytorialnych Rumunii.
- 17 października rumuńskie F-16 zestrzeliły dwa drony Geran w pobliżu Suliny.
- Rumunia chce wzmocnić ochronę żeglugi, portów i infrastruktury energetycznej.
- Szczególne znaczenie ma rejon Suliny i ujście Dunaju, przez które przebiega ruch do portów rumuńskich i ukraińskich.
- Kolejne incydenty mogą oznaczać opóźnienia, zmianę tras i wzrost kosztów obsługi ładunków.
- Przewoźnicy obsługujący Rumunię i region Morza Czarnego powinni uwzględniać większy bufor czasowy i śledzić komunikaty portowe oraz bezpieczeństwa.
Dwa drony zestrzelone w pobliżu Suliny
Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej podało, że wieczorem 17 października radary wykryły grupę celów powietrznych około 120 km na wschód od Wyspy Węży. Dwa rumuńskie myśliwce F-16 wystartowały z bazy w Borcei. Pierwszy dron został zestrzelony o godz. 18.01 na południowy wschód od Suliny, drugi cztery minuty później na wschód od miasta. Oba należały do rodziny odrzutowych dronów bojowych Geran.
Ministerstwo potwierdziło również, że w tym samym czasie drony trafiły kilka statków handlowych na Morzu Czarnym, w tym jednostki znajdujące się na wodach terytorialnych Rumunii.
Dla branży transportowej szczególnie istotne jest miejsce tych incydentów. Sulina leży przy ujściu Dunaju do Morza Czarnego, na jednym z kluczowych szlaków wykorzystywanych przez statki obsługujące porty rumuńskie i ukraińskie.
Rumunia wzmacnia ochronę portów i szlaków
22 października Najwyższa Rada Obrony Kraju wskazała trzy główne priorytety:
- rozbudowę obserwacji morskiej,
- zwiększenie zdolności zwalczania min,
- rozwój systemów przeciwdziałania dronom.
Bukareszt chce w ten sposób ograniczyć ryzyko dla żeglugi, portów i infrastruktury krytycznej.
Rumuńskie władze podkreślają, że priorytetem jest utrzymanie swobodnego dostępu do portów oraz ochrona instalacji energetycznych w wyłącznej strefie ekonomicznej kraju.
Rośnie ryzyko zakłóceń w łańcuchach dostaw
Incydenty na Morzu Czarnym zwiększają ryzyko zakłóceń w łańcuchach dostaw przebiegających przez rumuńskie porty i ujście Dunaju. Szczególne znaczenie ma rejon Suliny, przez który prowadzi ważny szlak żeglugowy do portów rumuńskich i ukraińskich.
Kolejne ataki lub ograniczenia związane z bezpieczeństwem mogłyby wpłynąć na organizację żeglugi, pracę portów i terminali oraz terminy przeładunków. W efekcie zakłócenia na morzu mogłyby przenosić się także na dalsze etapy transportu drogowego i kolejowego w Europie Środkowej.
Rumuńskie władze podkreślają, że jednym z głównych celów nowych działań jest utrzymanie swobodnego dostępu do portów oraz ochrona infrastruktury krytycznej. Samo wzmocnienie systemów obserwacji, zwalczania min i ochrony przed dronami pokazuje jednak, że bezpieczeństwo szlaków handlowych na Morzu Czarnym stało się jednym z kluczowych wyzwań dla transportu w regionie.
Większy bufor czasowy i plan B
Dla przewoźników realizujących zlecenia powiązane z portami rumuńskimi najważniejsze staje się bieżące monitorowanie sytuacji oraz przygotowanie alternatywnych scenariuszy.
Przy kolejnych incydentach znaczenie może mieć większy bufor czasowy, elastyczność w doborze trasy oraz szybka reakcja na zmiany w pracy portów i terminali.
Ryzyko na Morzu Czarnym przestaje być więc wyłącznie problemem militarnym. Coraz wyraźniej staje się również czynnikiem kosztowym i operacyjnym dla firm transportowych obsługujących południowo-wschodnią Europę.









