Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W maju tego roku ładunków wymagających transportu w kontrolowanej temperaturze było na niemieckim rynku o ponad jedną trzecią więcej niż w zeszłym roku.

Niemieckie media branżowe donoszą o sporym wzroście popytu na transport chłodniczy. Od lutego do maja br. wzrósł on ponad trzykrotnie – informuje portal transportowy dvz.de, podkreślając, że w piątym miesiącu tego roku ładunków wymagających przewozu w temperaturach kontrolowanych było o ponad 30 proc. więcej niż przed rokiem.

Wąskie gardła w logistyce

Jak podkreśla dvz.de, nie chodzi tylko o transport mrożonek lub świeżych owoców i warzyw. Wąskie gardła dotyczą również przewozów lekarstw, wyrobów zawierających czekoladę oraz kosmetyków.

Powodem tzw. wąskich gardeł w logistyce towarów szybko psujących się jest zarówno świetna koniunktura, wyjątkowo ciepła wiosna (import owoców z Ameryki Południowej i Afryki do Niemiec wzrósł o 25 proc. w porównaniu z 2017 rokiem) oraz brak kierowców.

Jak donosi niemiecki portal freshplaza.de brakuje nie tylko kierowców, ale i sezonowych pracowników ramp załadowczych.

Chłodni brakuje już teraz, a nie rozpoczął się jeszcze sezon na cytrusy. Prawdziwy boom więc dopiero przed Niemcami… i polskimi przewoźnikami, którzy powinni wykorzystać tę wyjątkową koniunkturę.

Coraz mniej chłodni i coraz więcej ładunków 

– Ocieplający się klimat i wczesna wiosna podniosły popyt na zabudowy transportowe kontrolujące temperaturę. Do tego należy dodać również wysoki standard życia Niemców wraz z rosnącym konsumpcjonizmem. Świat, pod względem logistycznym, staje się coraz mniejszy, a dostępność produktów z dalekich krajów przyciąga egzotyką dając przy tym urozmaicenie oraz możliwość spróbowania nowych smaków – Paweł Tronina, ekspert ds. logistyki międzynarodowej z platformy Trans.eu, tłumaczy przyczyny wzrostu popytu na transport w temperaturach kontrolowanych.

Według eksperta przy takich transportach, jak również w przypadku innych specjalistycznych transportów, problem ich dostępności pogłębia się już od kilku lat.

– Popyt na taki rodzaj transportu niezmiennie rośnie, a rok 2018 dobitnie pokazuje skalę wzrostu przy praktycznie stałej liczbie dostępnych środków transportu specjalistycznego – dodaje.

Według Pawła Troniny rynek potrzebuje nie tylko największych dopuszczalnych w Niemczech ciężarówek, lecz również średnich oraz małych busów z kontrolowaną temperaturą.

– Klienci chcą mieć swoje towary dostarczane do swoich siedzib oraz w jak najkrótszym czasie, stąd potrzeba na cały przekrój aut ciężarowych. Dodatkowym aspektem jest rosnący brak kierowców w całej Europie oraz narastające obostrzenia dotykające firmy transportowe, m.in. pracy minimalnej w Niemczech – mówi.

Jak podkreśla Tronina, tendencje te są zauważalne również w Platformie Trans.eu.

– Od początku 2018 roku każdego miesiąca przybywa ofert ładunków wymagających kontrolowanej temperatury. Niestety z drugiej strony dostępność wolnych przestrzeni ładunkowych takiego rodzaju zabudowy jest coraz mniejsza. Oferty ładunków osiągają wysokie stawki kilometrowe, lecz nadal nie są interesujące dla przewoźników. Ich ciężarówki są już zakontraktowane i w bardzo wielu przypadkach przewoźnicy nie muszą się martwić o pracę dla swojego taboru na kolejnych kilka miesięcy – wyjaśnia ekspert.

Fot. Wikimedia/ Norbert Schnitzler CCA SA 3.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu