Wszystko to za sprawą ustawy o drogach publicznych, w myśl której kierowcy pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, muszą płacić myto za przejazdy autostradami i wybranymi odcinkami dróg krajowych. Tak się składa, że 1 lipca 2011 roku wszystkie tego typu pojazdy objęte zostały przez system elektronicznego poboru opłat, czyli e-myta.
Zdaniem "Rzeczpospolitej polskie przepisy są sprzeczne z unijną dyrektywą z 2006 roku, której definicja pojazdu nie obejmuje samochodów o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony – w praktyce aut osobowych i małych dostawczych. W Polsce tacy kierowcy karani są jednak na równi z kierowcami tirów.
Problem jest na tyle duży, iż odwołania od kar liczone są już w setkach. W przeciągu pierwszych trzech miesięcy od startu e-myta co szósty użytkownik odwołuje się, gdyż kierował przyczepą.
Autor: Łukasz Majcher









