Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Francuzi zrezygnowali z podatku środowiskowego, co spotkało się z pozytywnym odbiorem firm transportowych. Wygląda jednak na to, że Ecotax uderzy po kieszeniach… każdego obywatela Francji.

Ecotax miał obowiązywać od 2014 roku dla wszystkich ciężarówek powyżej 3,5 tony, poruszających się po drogach krajowych we Francji (z wyłączeniem płatnych autostrad).

Wartości podatku przewidziane na rok 2014 były następujące:

  • 8,8 centów euro/km dla pierwszej kategorii (2 osie poniżej 12 t)
  • 11,1 centów euro/km dla drugiej kategorii (2 osie, 12 t lub więcej, 3 osie)
  • 15,4 centów euro/km dla trzeciej kategorii (4 osie i więcej)

Trzy lata temu tak o wymaganiach dotyczących podatku napisał Związek Międzynarodowych Przewoźników Drogowych:

Opłaty można wnosić w systemie pre-paid i post-paid. Można korzystać z systemu przedpłaty lub zapłaty za transporty wykonane w danym miesiącu. OBU będzie kierowcy wypożyczany, a wymagany depozyt będzie wynosić 100 euro (zwracany w momencie zwrotu OBU). Aparaty te będą wskazywać informacje o należnych kwotach, system satelitarny będzie wskazywał ich pozycję, a niektóre będą interaktywne z systemami innych państw (np. Austria, Hiszpania). W systemie będzie funkcjonować 420 punktów dystrybucyjnych. Przyjęte sankcje za brak aparatu przewidują uiszczenie należnej opłaty plus kara max 750 euro.

Rząd francuski zdecydował jednak o zawieszeniu planów i zamiast tego wprowadził winiety. Mówiło się o przywróceniu Ecotax w roku 2017, jednak ostatecznie nie został wprowadzony.

Okazuje się, że ta decyzja będzie Francję sporo kosztowała

Zbieraniem podatku środowiskowego miała zająć się firma Ecomouv’, wobec której państwo zobowiązało się do zapłaty odszkodowania w wysokości 403 milionów euro, a także do dopłaty 40 milionów co roku przez okres dziesięciu lat. Łączna suma zobowiązań wobec koncernu opiewa więc na sumę 839 milionów euro!

8 lutego francuski resort finansów opublikował sprawozdanie, w którym wyliczył, że wydatki poniesione przez Francję sięgną miliarda euro. Same koszty organizacyjne to 80 milionów euro. A należy także wziąć pod uwagę brak dochodów z podatku, który uszczupli budżet państwa o 53 milionów rocznie.

Co więcej, przewiduje się, że tamtejsze firmy wystąpią o zwrot pieniędzy. Większość przewoźników bowiem na wieść o wprowadzeniu podatku zakupiła już urządzenia Ecomouv’ i zaczęła organizować formalności. Według szacunków ekspertów, spory na drodze sądowej będą kosztowały Francję nawet 270 milionów euro.

Foto: pixabay.com/jackmack34

_______________________________

Zobacz, najnowszy odcinek TransINFO: 

f036d427-7381-4f64-911a-f39689938c5e?server=place3

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu