REKLAMA
KSEF Eurowag E-book

Ekojazda, czyli ekonomia w ciężkich czasach

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Rozpędzenie pojazdu wymaga znacznie więcej energii niż utrzymanie stałej prędkości. Dlatego płynność jazdy i utrzymywanie obrotów silnika na jednakowym poziomie jest najważniejsza. Kluczem do tego jest zrównoważony styl prowadzenia. Powinniśmy dokładnie przewidywać rozwój sytuacji na drodze, a co za tym idzie, odpowiednio dopasować prędkość i biegi do napotkanych warunków. Dzięki temu unikniemy zbędnych zrywów, przyspieszeń i hamowań.

Dobrym rozwiązaniem jest także bilansowanie miesięcznych wydatków na stacjach benzynowych. Pomocna jest tutaj technologia monitoringu GPS, pozwalająca nam zmierzyć spalanie na każdej pokonanej przez nas trasie. – System ten działa w oparciu o sondy umieszczane bezpośrednio w baku, dlatego dostarcza nam rzeczywiste wyniki, które będąc w domu czy w pracy możemy skrupulatnie przeanalizować za pomocą platformy internetowej – mówi Piotr Majewski z firmy Rikaline, twórca gpsGuardian.

Alternatywę dla powyższego sposobu stanowi podłączenie GPS do pływaka, który w oparciu o kalibrację zbiornika określi poziom paliwa lub poprzez podpięcie do szyny informatycznej CAN pojazdu. Tutaj poziom paliwa weryfikuje fabryczny system, który przetwarza komputer pokładowy i przesyła dane do zestawu wskaźników sygnałem cyfrowym.

Eko-driving nie jest równoznaczny ze zdejmowaniem nogi z gazu. Można bowiem jeździć szybko i bezpiecznie, redukując przy tym spalanie benzyny, ale musimy mieć na uwadze, aby sprawnie manewrować przy tym skrzynią biegów. Wbrew powszechnej opinii, jazda na najwyższym biegu przy najmniejszych możliwych obrotach, zmniejsza spalanie i nie doprowadza do uszkodzeń silnika. Jeżeli jednocześnie zredukujemy biegi i będziemy dynamicznie wciskać gaz w momencie przyspieszania, to nasz cel zostanie osiągnięty. Wtedy właśnie auto szybciej reaguje, co skraca czas rozpędzenia, nie narażając na szwank układu napędowego.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również