Nawet o kilkadziesiąt procent mogą wzrosnąć koszty prowadzenia działalności transportowej – twierdzą eksperci na łamach serwisu spedycje. Koszty wiążą się nie tylko z e-mytem, ale i ze wzrostem cen paliw oraz niemożliwości odliczanie od nich VATu.
Czym to się skończy? Wzrostem cen na każdym etapie łąńcucha dostaw. Łącznie z produktem, a szczegółnie takim, który ma krótki termin ważności. Nie jest więc tak, że szkody ponosi tylko TSL, na jednej tylko poprawce w konstytucji, czy rozporządzeniu. Domino dociera do nas wszystkich i na każdym poziomie. Jak twierdzą analitycy, podwyżki dosięgną nas w połowie tego roku. Przykłąd czeskiego e-myta potwierdza obawy. Czeski rząd zarobił w zeszłym roku 18.5% więcej na opłatach drogowych, niż w roku poprzednim.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









