REKLAMA
Indeka

Scania 25 P BEV 6x2 bulk transport

ESG w ciężkim transporcie przestaje być wyborem. Dla przewoźników to być albo nie być w łańcuchu dostaw

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Transport ciężarowy odpowiada za ok. 25 proc. emisji w Europie i znalazł się w centrum transformacji klimatycznej. Dziś to już nie tylko kwestia regulacji, ale przede wszystkim twardych oczekiwań klientów, którzy sami raportują emisje w ramach ESG i wymagają danych od swoich partnerów logistycznych.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Poradnik Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności (PIRE) „Jak dekarbonizować flotę? ESG w praktyce” pokazuje, że przewoźnik staje się elementem raportu ESG swojego klienta, a redukcja śladu węglowego w łańcuchu dostaw przestaje być hasłem marketingowym. To warunek współpracy.

Scope 3, czyli przewoźnik w raporcie klienta

Wraz z wejściem w życie dyrektywy CSRD duże przedsiębiorstwa muszą raportować nie tylko emisje bezpośrednie, ale także pośrednie – w tym transport (Scope 3). Oznacza to, że producenci i sieci handlowe raportują emisje związane z przewozem towarów, a firmy logistyczne – także emisje swoich podwykonawców.

Z perspektywy rynku oznacza to jedno: klienci coraz częściej pytają o emisję CO2 na kilometr, sposób liczenia śladu węglowego, udział pojazdów nisko- i zeroemisyjnych oraz strategię redukcji emisji.

Redukcja śladu węglowego w łańcuchu dostaw staje się wymogiem biznesowym, a firmy, które nie potrafią wykazać postępów w tym zakresie, tracą konkurencyjność.

Flota to najszybsza dźwignia efektu ESG

Poradnik PIRE zwraca uwagę na prostą zależność: mniej litrów paliwa to mniej CO2e, mniej kosztów i zwykle mniej zdarzeń ryzykownych. W przypadku flot ta korelacja jest wyjątkowo łatwa do policzenia.

Dlatego flota jest jednym z najszybszych obszarów, w których firma może wykazać mierzalny efekt ESG – pod warunkiem, że potrafi zebrać dane i określić granice raportowania.

W praktyce chodzi o uporządkowanie tego, co w wielu firmach już funkcjonuje: faktur paliwowych, danych z kart paliwowych, telematyki, szkoleń czy serwisów.

Jak policzyć emisje z floty?

Poradnik szczegółowo opisuje sposób kalkulacji emisji zgodnie z GHG Protocol (skrót od ang. Greenhouse Gas Protocol, to najważniejszy na świecie, międzynarodowy standard służący do pomiaru, raportowania i zarządzania emisjami gazów cieplarnianych). W przypadku Scope 1, czyli emisji bezpośrednich ze spalania paliwa w pojazdach, podstawą są dane o zużyciu paliwa.

Przykładowe współczynniki emisji dla CO2 ze spalania to:
• benzyna – ok. 2,31 kg CO2 na litr,
• olej napędowy – ok. 2,68 kg CO2 na litr.

Schemat jest prosty: litry paliwa mnożone przez współczynnik emisji dają wynik w kilogramach CO2, który następnie przelicza się na tony rocznie .

GHG Protocol dzieli emisje na trzy zakresy:
• Scope 1 – emisje bezpośrednie (np. spalanie paliwa w pojazdach),
• Scope 2 – emisje z zakupionej energii,
• Scope 3 – pozostałe emisje pośrednie w łańcuchu wartości .

Dla przewoźnika kluczowe są Scope 1 i 2, ale z punktu widzenia jego klientów – często również Scope 3.

VSME – przepustka do przetargów i finansowania

Dla małych i średnich firm PIRE wskazuje w poradniku na standard VSME (Voluntary Sustainability Reporting Standard) jako praktyczne narzędzie porządkujące dane ESG. To dobrowolny standard raportowania dla nienotowanych MŚP, który pozwala zebrać dane w formacie zrozumiałym dla dużych kontrahentów .

Korzyści biznesowe są wymierne:

  • utrzymanie i pozyskanie kontraktów, w których wymagane są dane ESG,
  •  lepsza pozycja w przetargach,
  •  możliwość wykazania trendów redukcyjnych i zarządzania dekarbonizacją floty .

Firmy z przygotowanym pakietem danych szybciej przechodzą ocenę formalną i ograniczają liczbę zapytań uzupełniających w procesach zakupowych .

Bariery: koszty, infrastruktura, TCO

Transformacja w kierunku floty zeroemisyjnej nie jest jednak pozbawiona wyzwań. Najczęściej wskazywane bariery to:

  • wysokie koszty inwestycji w pojazdy nisko- i zeroemisyjne oraz infrastrukturę ładowania,
  •  obawy o całkowity koszt posiadania, w tym serwis i degradację baterii,
  •  brak wystarczającej infrastruktury publicznej,
  • złożoność raportowania i zmieniające się regulacje,
  •  ograniczony zasięg i czas ładowania pojazdów elektrycznych .

Z badania Goodyear Sustainable Reality Survey 2024 wynika, że choć 58 proc. firm odnawia flotę, a 52 proc. inwestuje w opony oszczędne paliwowo, tylko 14 proc. wdraża alternatywne napędy, takie jak elektryczne, hybrydowe czy LNG .

Regulacyjny horyzont: 2030, 2035, 2040

Presja rynkowa idzie w parze z presją regulacyjną. W ramach pakietu Fit for 55 Unia Europejska zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r., a Europejski Zielony Ład – neutralność klimatyczną do 2050 r. .

Dla pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 t przewidziano:
• 45 proc. redukcji emisji CO2 od 2030 r.,
• 65 proc. od 2035 r.,
• 90 proc. od 2040 r. .

To oznacza, że wymiana floty i zmiana technologii napędu przestają być opcją – stają się elementem długofalowej strategii przetrwania na rynku.

Dekarbonizacja to proces, nie jednorazowy zakup

Autorzy poradnika podkreślają, że skuteczna dekarbonizacja nie ogranicza się do wymiany pojazdów. Obejmuje:

  • zbieranie i agregowanie danych,
  • analizę istotności,
  •  wdrożenie celów klimatycznych w model biznesowy,
  •  systematyczne monitorowanie postępów .

Dla przewoźników wniosek jest jasny: ESG nie jest już wyłącznie obowiązkiem sprawozdawczym, ale elementem przewagi konkurencyjnej. Ci, którzy potraktują je strategicznie i udokumentują realne działania – od eco-drivingu po elektryfikację floty – zyskają dostęp do kontraktów, finansowania i stabilności w łańcuchu dostaw nowej generacji.

Tagi:

Zobacz również