Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dziś w Tyrolu ciężarówki po raz szósty w ciągu ostatnich dwóch tygodni odprawiane są w blokach po 250-300 pojazdów. Austriacy odprawy uważają za sukces, Niemcy i Włosi skarżą się na straty poniesione w wyniku rozwiązania stosowanego przez władze Tyrolu na przejściu granicznym w Kufstein.

Podczas gdy tyrolski rząd cieszy się z “wielkiego sukcesu”, jakim nazywa stosowane od zeszłego roku odprawy blokowe, niemieccy spedytorzy podsumowują kolejne straty i coraz głośniej krytykują Austriaków. Ci zaś bronią praktyk, podkreślając, że są one niezbędne do uregulowania natężenia ruchu między Kufstein a Innsbruckiem.

Korki w Tyrolu powodują poważne straty

Niemiecka firma spedycyjna Dettendorfer mówi o wysokich stratach spowodowanych odprawami. Długi czas oczekiwania i korki utrudniają planowanie tras i obciążają budżet firmy. Szef przedsiębiorstwa Georg Dettendorfer zdradził portalowi eurotransport.de, że stracił 30 tys. euro (ok. 129 tys. złotych) obrotu tylko przez odprawę, która odbyła się 27 października zeszłego roku. Odprawy blokowe podsumowuje jako stratę czasu, stratę pieniędzy, objazdy i towar, który nie dociera do celu na czas.

Z kolei włoski operator logistyczny Fercam traci z tego samego powodu 100-150 euro od ciężarówki.

Dozowanie ruchu?

Co ciekawe, tyrolska policja zauważa, że rozwiązanie stosowane w Kufstein to raczej dozowanie ciężarówek, a nie odprawy blokowe. Ciężarówki, jak donosi niemiecki portal transportowy eurotransport.de, nie są odprawiane w bloku po 250-300 sztuk, lecz pojedynczo. Sprawia to, że bardzo często przed przejściem granicznym tworzą się wielokilometrowe kolejki (nawet 80 km). W zeszłym roku trucki były odprawiane w ten sposób trzykrotnie, natomiast na okres od marca do listopada Tyrolczycy przewidzieli 25 terminów.

Fot. Twitter.com/BR_Oberbayern

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu