REKLAMA
SAGG Legaltrans

Polizei Sachsen (zdjęcie poglądowe)

Fałszywi policjanci okradli kierowcę ciężarówki. Czterocyfrowa kwota zniknęła na parkingu przy stacji

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Kierowca ciężarówki zatrzymał się na krótki postój przy stacji paliw w Dolnej Saksonii. Chwilę później stracił czterocyfrową kwotę w gotówce. Sprawcy podali się za policjantów. Prawdziwa policja apeluje dziś o ostrożność i przypomina, jak zweryfikować rzekomych funkcjonariuszy.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

To kolejny sygnał ostrzegawczy dla kierowców zawodowych, którzy nocują na parkingach i stacjach paliw. Przestępcy coraz częściej wykorzystują element zaufania do służb mundurowych, działając szybko i wywierając presję na ofierze.

„Kontrola” na parkingu przy stacji paliw

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w miejscowości Bockenem, w Dolnej Saksonii. Kierowca ciężarówki zaparkował na bocznym parkingu przy stacji paliw. W pewnym momencie obok jego pojazdu zatrzymał się samochód osobowy.

Z auta wysiadł mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Pod pretekstem służbowej interwencji nawiązał rozmowę z kierowcą, a następnie przejął jego portfel. Z portfela zniknęła czterocyfrowa kwota w gotówce. Po kradzieży sprawcy odjechali w kierunku wschodnim.

Policja potwierdziła, że mężczyźni nie byli funkcjonariuszami. Śledztwo jest w toku, zabezpieczono ślady, a służby poszukują świadków zdarzenia oraz informacji o samochodzie sprawców, którym miał być mercedes.

Mundur bez odznak i fałszywy autorytet

Według ustaleń policji jeden z oszustów miał na sobie ciemnoniebieską kurtkę z napisem „Polizei”, ale bez oznaczeń urzędowych, czapkę z daszkiem i lekki wąs. Miał około 180 centymetrów wzrostu, ważył około 85 kilogramów i miał europejski wygląd.

To klasyczny schemat działania, znany służbom od lat: imitacja policyjnego stroju, pewny ton i szybkie działanie, które nie daje ofierze czasu na zastanowienie się. W przypadku kierowców zawodowych dodatkowym czynnikiem jest zmęczenie oraz presja postoju w obcym miejscu.

Jak rozpoznać prawdziwego policjanta?

Policja przypomina, że każdy funkcjonariusz ma obowiązek okazać legitymację służbową. W Niemczech funkcjonują obecnie dwie jej wersje: starsza oraz nowa, wprowadzana stopniowo.

Warto wiedzieć, jak wygląda legitymacja, a także, że obecnie istnieją dwie ważne wersje. Oprócz zdjęcia funkcjonariusza, widnieje na niej między innymi jego imię i nazwisko oraz stopień. Na starej legitymacji widnieje napis „Dienstausweis” (legitymacja służbowa), na nowej „Polizeidienstausweis” (legitymacja policyjna). Nowa legitymacja ma kilka zabezpieczeń: gwiazda policji jest nadrukowana jako hologram z przodu, ma wypukłe wypustki, a zdjęcie policjanta jest ułożone w formie pochylonego obrazu. Na odwrocie liczba 110 jest nadrukowana farbą optycznie zmienną. Dla osób niewidomych i niedowidzących, na odwrocie dowodu znajduje się napis „Polizei” (policja) w alfabecie Braille’a.

Brak legitymacji, pośpiech, niechęć do okazania dokumentu lub tłumaczenia typu „zaraz wrócę z radiowozu” powinny natychmiast wzbudzić czujność.

Co powinien zrobić kierowca w razie wątpliwości

Policja jednoznacznie zaleca, aby w razie jakichkolwiek podejrzeń samodzielnie skontaktować się z właściwą jednostką policji lub zadzwonić pod numer 110. Ważne jest, by numer telefonu wyszukać samemu, a nie korzystać z danych podanych przez rzekomych funkcjonariuszy.

Funkcjonariusze podkreślają, że prawdziwy policjant nie będzie miał problemu z tym, by poczekać, aż kierowca potwierdzi jego tożsamość. Każda próba wywierania presji, straszenia konsekwencjami lub żądania natychmiastowego wydania gotówki powinna być traktowana jako sygnał alarmowy.

Coraz większe ryzyko na parkingach

Sprawa z Bockenem pokazuje, że parkingi przy stacjach paliw pozostają miejscem podwyższonego ryzyka, zwłaszcza po zmroku. Kierowcy ciężarówek, często podróżujący z gotówką i dokumentami, są dla oszustów łatwym celem.

Czujność, znajomość procedur i zasada ograniczonego zaufania wobec osób podszywających się pod służby mogą uchronić przed dotkliwymi stratami. W tym przypadku wystarczyło kilka minut, by kierowca stracił znaczną sumę pieniędzy. Policja liczy, że dzięki apelom i nagłaśnianiu takich zdarzeń podobnych sytuacji uda się w przyszłości uniknąć.

Tagi:

Zobacz również