Łukasz Bąk z Gazety Prawnej zwraca się w artykule do Sławomira Nowaka, pytając: "to w końcu o kasę chodzi czy o bezpieczeństwo? Bo Pan wielokrotnie publicznie zapewniał, że fotoradary są po to, abyśmy na drogach czuli się bezpieczniej, oraz deklarował Pan, że nie będzie pobłażania dla tych, którzy łamią przepisy. Czym zatem jest „oferta” 250 zł, jeżeli nie pobłażaniem?
Dziennikarz podkreśla, że "zadasa 250 zł" jest nagrodą dla posiadaczy drogich, szybkich samochodów. Nagrodą za pomoc w poprawie statystyk. Problem w tym, że są to statystyki związane z finansami a nie z bezpieczeństwem na drogach.
Co na to minister transportu? Pozostaje nam czekać na rozwój sprawy "250 zł".
źródło: gazetaprawna.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz














