Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W ramach projektu pilotażowego o nazwie “PaketFuxx” dostawca usług kurierskich Hermes chce zapłacić sąsiadom klientów za odbiór paczek pod ich nieobecność. Rozwiązanie stosowane jest w Norymberdze i lada moment będzie dostępne w kolejnych miastach Niemiec.

Pozostawienie paczki u sąsiada faktycznego odbiorcy lub w pobliskim sklepie albo salonie fryzjerskim jest dość częstą praktyką zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Dostawca usług logistycznych i kurierskich Hermes chce taką usługę sprofesjonalizować i za nią płacić. 

Celem testu pilotażowego o nazwie „PaketFuxx”, który firma właśnie prowadzi, jest „zdobycie doświadczenia pozwalającego ocenić, czy można ustanowić nową formę przyjaznych dla klienta punktów konsolidacyjnych (czyli takich, z których klienci mogą odebrać paczki – przyp. red.)”.

Sąsiad, który regularnie przebywa w domu i decyduje się zostać tzw. PaketFuxxem, w ramach programu otrzymuje zapłatę w wysokości 30 centów od paczki, niezależnie od dostawcy usług kurierskich – czy to Hermesa, DPD czy DHL. Podczas zamówienia przesyłki drogą elektroniczną klient musi podać adres sąsiada jako adres dostawy. 

Hermes liczy, że taka alternatywa dla dostaw do domu klienta będzie świetnym rozwiązaniem zarówno dla dostawców usług kurierskich, jak i detalistów internetowych. Firma zauważa również, że dzięki “PaketFuxxom” odbiór paczek będzie dla klientów nie tylko komfortowy, ale również zmniejszy się natężenie ruchu w miastach i co za tym idzie, emisja CO2.

Sąsiedzi przyjmujący paczki, zarobione w ten sposób pieniądze, mogą natomiast przekazać na projekty ochrony środowiska prowadzone przez Hermesa. 

Dostawa do “PaketFuxxów” została już przetestowana w Norymberdze, gdzie została pozytywnie oceniona, a teraz zostanie wdrożona w Berlinie, Lipsku i Dreźnie.

Fot. Deutsche Post DHL

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu