REKLAMA
Petronas Tutela

Holenderska minister infrastruktury obraziła kierowców ciężarówek. Ci są wściekli

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

W holenderskich mediach społecznościowych zawrzało – minister infrastruktury, Melanie Schultz van Haegen, w wywiadzie telewizyjnym nazwała zachowanie kierowców ciężarówek, którzy wyjeżdżają przy silnym wietrze w trasy – aspołecznym. Przez silny wiatr wiejący w Holandii od kilku dni, w ciągu zaledwie paru godzin doszło tam do 15 wypadków z udziałem ciężarówek.

Tematem krótkiego wywiadu, którego minister Schultz udzieliła stacji RTL Nieuws były liczne wypadki samochodowe, będące wynikiem szalejącej w Holandii wichury. Przy bardzo niesprzyjających warunkach pogodowych holenderskie ministerstwo infrastruktury wydaje zalecenie skierowane do firm przewozowych, by nie decydowały się na wyruszenie w trasę, gdyż mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.

Minister powiedziała, że wiele firm stosuje się do tego polecenia, jednak firmy i kierowcy, którzy zignorowali to zalecenie i wyjechali w trasę, jadąc bez ładunku, wjeżdżając np. na mosty na których pusta naczepa łapie wiatr niczym żagiel, zachowali się aspołecznie i nieodpowiedzialnie:

Takie zachowanie prowadzi do wielu szkód, za które później musi zapłacić społeczeństwo i ubezpieczyciele” – powiedziała minister Schultz.

Przypomniała ponadto, że za tak nieodpowiedzialne zachowanie na drodze, kierowcy mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Burza na forach

Na reakcję kierowców nie trzeba było długo czekać. Większość truckerów poczuła się niesprawiedliwie oceniona. Szczególnie użycie słowa „aspołeczne” wielu z nich uważa za szczególnie krzywdzące.

W komentarzach powtarza się zarzut, że punkt widzenia pani Schultz jest bardzo krótkowzroczny. Firmy nie mogą sobie pozwolić na całodzienne wstrzymanie pracy – oprócz kosztów, chodzi tu również o odpowiedzialność za zlecone im zadania. Również oskarżenie, że nie myślą o bezpieczeństwie na drodze, kierowcy uważają za niesprawiedliwe. Wielu z nich przyznaje, że w momentach nasilenia wiatru, przystaje na poboczu, żeby przeczekać niebezpieczne sytuacje.

My też chcemy wrócić bezpiecznie do naszych domów (…) Robimy co możemy, pracujemy często 80 godzin w tygodniu, wszystko po to, by dowieźć zamówione towary, żeby ludzie byli zadowoleni, a minister oskarża nas o aspołeczność. Przydałoby się więcej szacunku!” – mówią kierowcy.

15 wypadków w 5 godzin przez wiatr

W czasie czwartkowej wichury, w ciągu pięciu godzin wydarzyło się w całym kraju piętnaście wypadków z udziałem ciężarówek. Większość z nich jechała z pustymi lub prawie pustymi naczepami i stanowiła własność zagranicznych firm przewozowych.

Kto Waszym zdaniem ma rację? Jak Wy radzicie sobie w podobnych sytuacjach? Liczymy na Wasze wypowiedzi w komentarzach

Foto: Wikimedia Commons

Zobacz również