Indeksy logistyczne – zła sytuacja utrzyma się przez kilka miesięcy

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Był to szósty miesiąc z rzędu jego spadku, tym razem o 3,4 pkt. proc., do poziomu 47,4 pkt. Był to zarazem najniższy jego poziom od trzech lat.

Według Stifel’a, spadki były dość znaczne, z wyjątkiem lotniczego frachtu w Europie, ale na drugim biegunie był głębszy spadek popytu na fracht morski.

Indeks jest obliczany na podstawie odpowiedzi ok. 200 specjalistów z sektora logistyki. Pytania dotyczą m.in. bieżących wolumenów transportu, w relacji do pory roku, jak również prognoz ich popytu w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Indeks całkowity (dla obu rodzajów transportu) obejmuje główne stałe trasy w handlu europejskim: wewnątrz Europy, do/z Azji oraz do/z Stanów Zjednoczonych. Tworzą one wskaźniki częściowe, z których oblicza się ogólny indeks przemysłu frachtu lotniczego i morskiego transportu towarowego przemysłu.

Wartość indeksu powyżej 50 oznacza, że spodziewany jest wzrost wolumenów przewozów, a poniżej – ich spadki.

W konkluzji Stifel stwierdza m.in., że 2015 rok jest trudny dla światowego handlu, zarówno z powodu perturbacji w walutami w Europie, jak i osłabieniem gospodarki chińskiej i rosyjskiej.

Część ankietowanych spedytorów ocenia, że w tych warunkach trudno osiągać zyski, szczególnie, że występuje nadwyżka zdolności przewozowych nad popytem, a ta nierównowaga nadal się utrzyma.

„Naszym zdaniem, rynek globalnego frachtu będzie stanowił nadal wyzwanie przez następne kilka miesięcy, nim pojawią się wyraźne oznaki poprawy, choć najlepsza sytuacja występuje na liniach europejskich”.

Na bardziej pozytywne oceny spedytorów sytuacji na europejskim rynku logistycznym ma wpływ także niepewna sytuacja w międzynarodowym transporcie. Wskazują na to dane innego wskaźnika, zagrożenia bezpieczeństwa łańcucha dostaw (BSI Supply Chain Security Risk Index). Uwzględnia on ponad 20 takich czynników ryzyka w 203 krajach.

W raporcie BSI podkreśla się m.in., że tylko z powodu przestojów ładunków w Calais, zmierzających do Wielkiej Brytanii, każdego dnia firmy logistyczne tracą 1,2 mln dolarów. Opóźnienia w transporcie sięgają już średnio 10 godzin. W przedsiębiorstwa żeglugowe uderzyły też dodatkowo zamknięcia granic w południowych Niemczech, Serbii, Chorwacji i na Węgrzech.

Straty z powodu zanieczyszczenia przesyłek przemysłu farmaceutycznego i spożywczego, jakie powodują pasażerowie na gapę w samochodach lub w kontenerach, do których włamują się, szacuje się na 3,9 mln USD dziennie. Towary zanieczyszczone lub podejrzane zanieczyszczeniem są utylizowane.

Autor: O.

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również