AdobeStock

PMI za marzec: szoki podażowe zaczynają kształtować europejski przemysł

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 12 minut

Europejski sektor wytwórczy pozostał w marcu na ścieżce wzrostu, ale obraz stał się wyraźnie bardziej kruchy. Wojna na Bliskim Wschodzie podbiła koszty, zakłóciła łańcuchy dostaw i zaczęła bezpośrednio wpływać na decyzje produkcyjne. Część krajów nadal radzi sobie relatywnie dobrze, podczas gdy w innych wyraźnie osłabły produkcja, zamówienia i nastroje.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Europejski przemysł utrzymał się w marcu w strefie wzrostu, jednak fundamenty tego odbicia są coraz mniej stabilne. PMI dla przemysłu w strefie euro wzrósł do 51,6 z 50,8, osiągając najwyższy poziom od 45 miesięcy. Produkcja również wzrosła, ale indeks główny  został częściowo zawyżony przez pogorszenie terminowości dostaw, które – jako komponent odwrócony – mechanicznie podbija wskaźnik.

Marzec nie był miesiącem jednoznacznego wzmocnienia, lecz momentem, w którym zakłócenia w frachcie zaczęły wyraźnie pojawiać się w danych przemysłowych. Producenci raportowali dłuższe czasy realizacji, wyższe koszty nakładów oraz konieczność ponownego przemyślenia strategii zakupowych i cenowych. Ceny nakładów rosły w najszybszym tempie od października 2022 r., a ceny wyrobów gotowych zwiększyły się najmocniej od ponad trzech lat.

PMI w marcu – szybki przegląd według krajów

Kraj/region PMI w marcu PMI w lutym Kierunek Główny czynnik
Strefa euro 51.6 50.8 W górę
Wzrost trwał, ale opóźnienia dostaw podbiły indeks główny
Niemcy 52.2 50.9 W górę
Silniejsze zamówienia i produkcja, wsparte budowaniem zapasów
Niderlandy 52 50.8 W górę
Zamówienia wróciły do wzrostu, część popytu zastępczego
Włochy 51.3 50.6 W górę
Wzrost się utrzymał, firmy kupowały z wyprzedzeniem przed zakłóceniami
Wielka Brytania 51 51.7 W dół
PMI pozostał powyżej 50, ale produkcja spadła
Francja 50 50.1 Bez zmian/w dół
Stagnacja, pod spodem słabszy popyt
Polska 48.7 47.1 W górę
Produkcja wzrosła, ale popyt nadal słaby
Hiszpania 48.7 50 W dół
Produkcja i zamówienia mocno spadły
Rumunia 46.6 45.3 W górę
Spadek aktywności osłabł, ale sektor nadal słaby

Reakcja w Europie była wyraźnie zróżnicowana. W Niemczech, Włoszech i Niderlandach sektor utrzymał wzrost, częściowo dzięki budowaniu zapasów i popytowi zastępczemu. W Wielkiej Brytanii PMI pozostał powyżej 50, ale produkcja zaczęła spadać. Francja i Hiszpania wykazywały oznaki osłabienia, a Polska i Rumunia pozostawały w fazie spadku aktywności, mimo pewnych sygnałów stabilizacji.

Co napędzało marzec?

Kraj Produkcja Nowe zamówienia Koszty Łańcuchy dostaw Nastroje
Niemcy W górę W górę Silna presja Duże opóźnienia W dół
Wielka Brytania W dół Nieznacznie w górę Silna presja Duże opóźnienia Gwałtownie w dół
Francja W dół W dół Silna presja Duże opóźnienia W dół
Hiszpania W dół Gwałtownie w dół Silna presja Bardzo duże opóźnienia Gwałtownie w dół
Polska Nieznacznie w górę W dół Silna presja Bardzo duże opóźnienia W dół
Włochy Nieznacznie w górę Nieznacznie w górę Silna presja Bardzo duże opóźnienia W dół
Niderlandy W górę Nieznacznie w górę Silna presja Duże opóźnienia W dół
Rumunia W dół W dół Bardzo silna presja Niewielkie zakłócenia W dół

Polska: produkcja rośnie, ale popyt pozostaje słaby

PMI dla Polski w marcu wzrósł z 47,1 do 48,7, co oznacza, że tempo spadku aktywności wyraźnie się zmniejszyło. Mimo to sektor pozostaje w fazie kurczenia się już jedenasty miesiąc z rzędu. Głównym pozytywnym sygnałem był powrót wzrostu produkcji – po raz pierwszy od kwietnia 2025 r. Było to jednak odbicie bardzo ograniczone i nastąpiło mimo dalszego spadku nowych zamówień.

To właśnie to niedopasowanie stanowi klucz do zrozumienia marcowego obrazu polskiego przemysłu. Nowe zamówienia spadały już dwunasty miesiąc z rzędu, a popyt eksportowy osłabił się jeszcze wyraźniej. W efekcie, przy utrzymującej się słabości popytu i jedynie nieznacznym wzroście produkcji, zaległości produkcyjne nadal malały, a firmy ograniczały zatrudnienie w najszybszym tempie od września 2023 r. Równocześnie ponownie spadły zarówno zakupy, jak i poziom zapasów.

Podobnie jak w innych krajach, wstrząs związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie wyraźnie przełożył się na koszty. Inflacja cen nakładów przyspieszyła do najwyższego poziomu od października 2022 r., a ceny wyrobów gotowych rosły najszybciej od stycznia 2023 r. Jednocześnie czasy dostaw wydłużyły się w największym stopniu od czerwca 2022 r., co dodatkowo komplikuje obraz sektora.

Niemcy: wzrost wspierany zapasami, ale fundamenty są kruche

Niemcy odnotowały jeden z najmocniejszych wyników wśród głównych gospodarek. PMI wzrósł do 52,2 z 50,9, osiągając najwyższy poziom od maja 2022 r. Produkcja i zamówienia się wzmocniły, ale S&P Global podkreśla, że wynik został podbity przez pogorszenie terminowości dostaw.

Część firm wskazywała, że klienci zwiększają zamówienia, aby budować zapasy i wyprzedzać przyszłe podwyżki cen. Sprzedaż eksportowa rosła najszybciej od dziewięciu miesięcy. Jednocześnie inflacja kosztów osiągnęła najwyższy poziom od października 2022 r., a nastroje przedsiębiorców wyraźnie się pogorszyły.

Francja: pozorna stabilność w przemyśle kryje poważne problemy

Francuski sektor wytwórczy na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie stabilnego, jednak obraz kryjący się pod powierzchnią wyraźnie się pogorszył. PMI dla przemysłu wyniósł 50,0, co oznacza jedynie minimalną zmianę względem 50,1 w lutym, ale nawet ten poziom był podtrzymywany przez odwrócony komponent terminowości dostaw od dostawców. Czasy dostaw wydłużyły się w najszybszym tempie od stycznia 2023 r., ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie zakłóciła funkcjonowanie rynków logistycznych.

Pod powierzchnią tych danych wyraźnie osłabł popyt. Nowe zamówienia spadły najszybciej od pięciu miesięcy, a popyt eksportowy pogorszył się w największym stopniu od lipca ubiegłego roku. Firmy coraz częściej raportowały anulacje i odroczenia zamówień ze strony klientów, przy jednocześnie utrzymującym się słabym popycie krajowym. Produkcja ponownie się obniżyła, kończąc krótkotrwały i ograniczony wzrost obserwowany na początku roku.

Francuscy producenci odczuli również najsilniejszy wzrost kosztów nakładów od grudnia 2022 r., napędzany rosnącymi cenami ropy, energii elektrycznej, metali i chemikaliów. Jednocześnie firmy przerzuciły na klientów jedynie część tych kosztów, co sugeruje, że ich siła kształtowania cen pozostaje ograniczona.

Niderlandy: mocniejsze zamówienia i produkcja, z oznakami popytu zastępczego

Holenderski sektor wytwórczy również poprawił się w marcu. PMI wzrósł do 52,0 z 50,8, a wzrost produkcji przyspieszył. Nowe zamówienia powróciły do wzrostu po dwóch miesiącach spadków. Jednak – podobnie jak w Niemczech i we Włoszech – część poprawy odzwierciedlała reakcję firm na zakłócenia w łańcuchach dostaw, a nie proste odbicie popytu.

Producenci raportowali dłuższe oczekiwanie na komponenty, szczególnie te z Azji, a terminowość dostaw pogorszyła się w największym stopniu od ponad trzech i pół roku. Inflacja kosztów nakładów osiągnęła najwyższy poziom od 41 miesięcy, napędzana wyższymi cenami metali, plastiku, paliwa, energii i wynagrodzeń. Ceny wyrobów gotowych również rosły najszybciej od ponad trzech lat.

Komentarz ABN AMRO wprowadził nietypowy wątek: część holenderskich firm może wręcz zyskiwać na zakłóceniach w innych miejscach. Zagraniczni nabywcy zwracają się teraz do holenderskich dostawców, a respondenci raportowali wyższe zamówienia m.in. z Tajlandii, Singapuru, Chin i Australii.

Włochy: producenci kupują z wyprzedzeniem i podtrzymują wzrost

Włochom udało się w marcu utrzymać dodatnie wartości, a PMI dla przemysłu wzrósł do 51,3 z 50,6, osiągając najwyższy poziom od ponad trzech lat. Produkcja i nowe zamówienia wzrosły drugi miesiąc z rzędu, choć oba wzrosty były jedynie niewielkie.

Kluczową cechą włoskiego badania było zachowanie firm, a nie tylko indeks główny. Producenci zwiększyli aktywność zakupową po raz pierwszy od ponad trzech lat i po raz pierwszy od ośmiu miesięcy budowali zapasy przedprodukcyjne. Według S&P firmy robiły to, aby zabezpieczyć się przed dalszymi podwyżkami cen oraz spodziewanymi zakłóceniami w łańcuchach dostaw.

Koszty nakładów nadal gwałtownie rosły – przedsiębiorcy wskazywali na wyższe koszty energii, paliwa, frachtu morskiego, transportu oraz surowców. Czasy dostaw pogorszyły się w największym stopniu od października 2022 r. Mimo to zatrudnienie nadal rosło, co stawia Włochy w lepszej sytuacji niż większość pozostałych krajów w marcowym zestawieniu.

Hiszpania: jedna z wyraźniejszych historii pogorszenia w marcu

Hiszpański sektor wytwórczy w marcu ponownie wszedł w wyraźniejszą fazę spadku. PMI spadł do 48,7 z 50,0, osiągając najsłabszy poziom od kwietnia 2025 r. Produkcja spadła drugi miesiąc z rzędu, a zarówno nowe zamówienia, jak i popyt eksportowy odnotowały najgorszy wynik od kwietnia ubiegłego roku. Firmy w zdecydowanej większości łączyły osłabienie sprzedaży z konfliktem na Bliskim Wschodzie i niepewnością, jaką on wywołał.

Hiszpania wygląda słabiej niż Francja, ponieważ pogorszenie było bardziej szerokie. Nastroje dotyczące kolejnych 12 miesięcy spadły do najniższego poziomu od października 2023 r., a przedsiębiorstwa bardziej agresywnie ograniczały zatrudnienie i zakupy. Zatrudnienie spadło najszybciej od października 2023 r.

Szok inflacyjny był tu również dotkliwy. Ceny nakładów rosły najszybciej od niemal trzech i pół roku, pogłębiły się braki u dostawców, a czasy dostaw wydłużyły się w najszybszym tempie od września 2022 r. Hiszpańskie firmy podnosiły własne stawki tam, gdzie to było możliwe, ale ogólny ton badania był wyraźnie defensywny.

Wielka Brytania: PMI powyżej 50, ale produkcja znów spada

Marcowa publikacja dla Wielkiej Brytanii była jednym z najczytelniejszych przypomnień, że PMI powyżej 50 nie musi oznaczać, że sektor się umacnia. PMI dla brytyjskiego przemysłu spadł do 51,0 z 51,7, ale produkcja spadła po raz pierwszy od sześciu miesięcy. S&P wskazał, że dłuższe czasy realizacji u dostawców i wciąż dodatnie nowe zamówienia utrzymały indeks główny powyżej poziomu „bez zmian”, ale opóźnienia dostaw wynikały głównie z napięć w łańcuchach dostaw powiązanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie, a nie z silnego popytu.

Badanie wykazało wyraźny wpływ zamknięcia Cieśniny Ormuz, przy czym czasy dostaw wydłużyły się w największym stopniu od ponad czterech i pół roku. Jednocześnie ceny nakładów rosły najszybciej od października 2022 r., a miesięczny skok indeksu cen nakładów był drugim największym od rozpoczęcia badania w 1992 r. Prawie połowa firm zgłosiła wyższe ceny zakupów.

Popyt trzymał się lepiej niż produkcja. Nowe zamówienia rosły czwarty miesiąc z rzędu, a także zwiększył się eksport – firmy wskazywały na popyt ze Stanami Zjednoczonymi, Europy, Chin, regionu APAC i Brazylii. Mimo to optymizm gwałtownie spadł, a zatrudnienie zmniejszało się najszybciej od września 2025 r., co pokazuje, że przedsiębiorstwa już reagują defensywnie.

Rumunia: nadal słaba, a wstrząs widać głównie w kosztach

Rumunia pozostała jednym z najsłabszych przypadków w marcowym zestawieniu. PMI dla przemysłu wzrósł do 46,6 z rekordowo niskiego poziomu 45,3, więc spadek aktywności złagodniał, ale odczyt nadal wskazywał na wyraźne pogorszenie warunków prowadzenia działalności. Produkcja, nowe zamówienia, zatrudnienie, zakupy i zapasy nadal spadały.

Popyt wciąż był kluczowym problemem. Zarówno zamówienia krajowe, jak i eksportowe ponownie spadły, ponieważ klienci pozostawali ostrożni z powodu ograniczonych budżetów i niepewności. Produkcja spadła 22. miesiąc z rzędu, co pokazuje, że rumuński przemysł pozostaje uwięziony w przedłużającym się spowolnieniu.

W przeciwieństwie do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Niderlandów, zakłócenia w łańcuchach dostaw były relatywnie niewielkie. Czasy realizacji wydłużyły się tylko nieznacznie. Kryzys był bardziej odczuwalny poprzez ceny: producenci raportowali wyższe koszty surowców, transportu i energii, a inflacja cen nakładów była drugą najsilniejszą w historii.

Mapa europejskich fabryk zaczyna się dzielić

Zebrane razem marcowe odczyty PMI pokazują kontynent dzielący się na trzy grupy. Jedna – Niemcy, Włochy i Niderlandy – wciąż potrafi rosnąć, częściowo dzięki zakupom z wyprzedzeniem, budowaniu buforów lub przyciąganiu popytu zastępczego. Druga – zwłaszcza Wielka Brytania i Polska – wykazuje oznaki odporności, choć fundamenty wciąż są kruche. Najmniej stabilna grupa – Francja, Hiszpania i Rumunia – jest bardziej narażona na połączenie niepewności, słabego popytu i rosnących kosztów.

Dla frachtu i logistyki przekaz jest prosty. Kryzys na Bliskim Wschodzie nie wpływa już wyłącznie na ropę, żeglugę oraz koszty transportu w oderwaniu od reszty. Zmienia teraz to, jak europejskie fabryki zamawiają, pozyskują, magazynują i wyceniają. Marzec może się więc okazać miesiącem, w którym napięcia w łańcuchach dostaw przestały być ryzykiem w tle i stały się widocznym elementem europejskich danych przemysłowych.

Tagi:

Zobacz również