InPost

InPost stawia na Wielką Brytanię. Ma już 15 tys. paczkomatów

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

InPost przekroczył próg 15 tys. paczkomatów w Wielkiej Brytanii. To kolejny sygnał, że odbiór przesyłek poza domem zyskuje na znaczeniu, gdy sklepy i operatorzy paczkowi szukają sposobów na ograniczenie liczby nieudanych doręczeń pod drzwi.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Jak podaje firma, automaty znajdują się dziś m.in. przy supermarketach, parkach handlowych, w węzłach transportowych oraz na osiedlach. Mają zapewniać klientom całodobowy dostęp do odbioru przesyłek i nadawania zwrotów.

InPost przekonuje, że tradycyjny model dostaw do domu coraz częściej napotyka ograniczenia. Powołując się na badanie Yonder Data Service ze stycznia 2026 r., spółka wskazuje, że co trzecia paczka nie trafia do odbiorcy przy pierwszej próbie doręczenia, a 40 proc. konsumentów nie odbiera co najmniej jednej przesyłki w miesiącu.

Według InPostu nie jest to wyłącznie kwestia błędów po stronie przewoźników. Problem ma wynikać z tego, że na etapie zakupów klienci mają szeroki wybór metod płatności, ale znacznie mniejszy wpływ na to, jak i kiedy zostanie doręczona przesyłka.

Paczkomaty stają się standardem

Z badań przytaczanych przez InPost wynika, że 58 proc. konsumentów uznaje paczkomaty za lepszą opcję niż dostawa do domu lub do pracy. Jednocześnie z tego rozwiązania korzysta już dwóch na pięciu dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Firma podkreśla także korzyści dla handlu. W osobnym badaniu z lutego 2026 r. InPost wskazuje, że 78 proc. osób odwiedzających automat paczkowy przy okazji robi zakupy, wydając średnio 22,90 funta.

Paul Selvey, Network Director w InPost UK, ocenia, że osiągnięcie poziomu 15 tys. urządzeń pokazuje, jak mocno zmienia się podejście do dostaw.

Przez lata dostawy projektowano z myślą o kosztach i wygodzie na etapie finalizacji zakupu, a nie o tym, co naprawdę działa dla osób odbierających paczki — powiedział Selvey. — Dlatego odsetek nieudanych doręczeń jest tak wysoki: system nie został zaprojektowany z myślą o odbiorcy paczki.

Dodał, że gdy konsumenci dostają większy wybór sposobu dostawy, ich zachowania szybko się zmieniają.

Większa kontrola, większa pewność i dostawa dopasowana do tego, jak ludzie naprawdę żyją. To właśnie daje model odbioru poza domem. Dlatego nie jest to już niszowa preferencja, ale rozwiązanie, które zaczyna być oczekiwanym standardem — podkreślił Selvey.

Ekspansja InPostu w Europie

Sieć w Wielkiej Brytanii jest częścią europejskiej platformy dostaw poza domem rozwijanej przez InPost. Na koniec pierwszego kwartału 2026 r. firma informowała o niemal 95 tys. paczkomatów w dziewięciu krajach: Wielkiej Brytanii, Francji, Polsce, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Luksemburgu i Holandii.

W tej liczbie mieści się prawie 65 tys. automatów paczkowych oraz ponad 30 tys. punktów PUDO, czyli punktów nadawania i odbioru przesyłek.

W 2025 r. InPost obsłużył blisko 1,4 mld przesyłek, co oznacza wzrost o 25 proc. r/r. Spółka oferuje również usługi kurierskie i fulfilment dla sprzedawców e-commerce oraz współpracuje z ok. 100 tys. e-sklepów.

Wielka Brytania stała się jednym z kluczowych rynków wzrostu InPostu po przejęciu Yodel. Wyniki za pierwszy kwartał 2026 r. pokazały, że przychody segmentu Wielka Brytania i Irlandia wzrosły o 120,9 proc. r/r, do 947,7 mln złotych. Przychody z przesyłek w Wielkiej Brytanii wzrosły ponad trzykrotnie, do 738,4 mln złotych.

Tagi:

Zobacz również