Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Media obiegła ostatnio informacja, że ITD zamierza zaostrzyć protest od 1 stycznia 2019 r., zawieszając kontrolę transportu substancji niebezpiecznych (ADR). Okazuje się jednak, że… takie kroki zostały podjęte już w październiku. Tym niemniej na początku 2019 roku Ministerstwo Infrastruktury będzie mieć ostatnie dni, by spełnić jakiekolwiek postulaty „krokodyli”. W przeciwnym razie związek zawodowy może wyraźnie zaostrzyć protest.

– Od października protest wygląda tak samo – na drogach minimalizujemy liczbę kontroli obcokrajowców, wręcz staramy się tego nie robić. Staramy się nie przeprowadzać również tzw. kontroli statystycznych, a więc nie sprawdzamy ADR-ów, przewozów materiałów szybko psujących się oraz zwierząt – tłumaczy przewodniczący Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego Hubert Jóźwik.

Inspektorzy widzą jednak, że dotychczasowe działania nie przynoszą efektów. Kończy się im cierpliwość.

– W grudniu byliśmy na spotkaniu w Ministerstwie Infrastruktury, podczas którego usłyszeliśmy, że nasze postulaty dotyczące zwiększenia wynagrodzeń nie zostaną spełnione w stu procentach. Obiecano jednak, że jeszcze w styczniu w Sejmie pojawi się poprawka do ustawy, która wprowadzi jakieś podwyżki, zrekompensuje nam fakt, że nie było ich od 2009 r. – dodaje przedstawiciel ZZITD. – Poza tym obiecano nam również posiłki regeneracyjne oraz karty Multisport.

Jak przyznaje w rozmowie z nami, to niewiele, jednak na razie związek nie chce mówić o konieczności zaostrzenia protestu.

– Te obietnice przekazaliśmy protestującym inspektorom, ponieważ nie chcemy sami, jako Związek Zawodowy, podejmować decyzji, czy są satysfakcjonujące. Do 5 stycznia czekamy na opinie. Jeśli się okaże, że propozycje resortu nie zadowalają inspektorów, będziemy kontynuować protest, a nawet go zaostrzymy – przekonuje Hubert Jóźwik.

Dodaje przy tym obrazowo, że Związek ma kilka asów w rękawie, na razie jednak nie chce zdradzić, o czym mowa.

„Krokodyle” mundurówką?

Jest jednak szansa na polubowne zakończenie sporu.

– Jeśli inspektorzy pozytywnie odniosą się do tych propozycji, zawiesimy protest. Nadal jednak będziemy negocjować spełnienie naszych postulatów – dodaje Hubert Jóźwik.

Inspekcja domaga się m.in. podniesienia wynagrodzeń, zwiększenia bezpieczeństwa w punktach kontrolnych (np. poprzez zamontowanie na nich odpowiednich znaków) oraz odzespolenia Inspekcji od Urzędów Wojewódzkich. Zdaniem inspektorów fakt, że „jedną nogą stoją pod GITD, zaś drugą pod wspomnianym urzędem” wprowadza niepotrzebne zamieszanie proceduralne. „Krokodyle” nie ukrywają również, że zależy im na tym, by zostali uznani za służbę mundurową.

Jak zapewnia Hubert Jóźwik, inspektorzy dadzą władzom czas do ok. połowy stycznia, kiedy wspomniany projekt zmian w prawie miałby, wedle obietnic, pojawić się w Sejmie.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu