Jak przemyt psuje wizerunek przewoźników?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Przemyt papierosów to plaga, z którą funkcjonariusze służb celnych walczą coraz bardziej zażarcie. Niestety, pomysłowość przemytników nie zna granic. Pomimo nowoczesnego sprzętu, z jakiego korzystają celnicy, przestępcy potrafią przemycić do UE ogromne partie nielegalnych papierosów. Cierpią przy tym jak zwykle kierowcy ciężarówek, bo to nich skupia się cała uwaga służb granicznych.

Dodatkowy zarobek dla kierowców

Jak pokazuje przykład tureckiego miasta portowego Zonguldak, przestępcy potrafią działać z wielkim przygotowaniem i poświęceniem. W tym właśnie mieście niedawno wykryto dużą partię przemytu – 80 tys. paczek papierosów. Były one ukryte pomysłowo, w skrytkach pod całkowicie legalnymi ładunkami. Ciężarówki natomiast były wynajęte.  

Koszt papierosów wynosił niecałe 300 tys. dolarów. Udział kierowców – po 50 tys. dolarów na głowę. Nieźle, jak na jedną trasę.

Zgodnie ze statystykami, 40 proc. ukraińskiego biznesu funkcjonuje nielegalnie. Przemyt papierosów z tego kraju do UE (głównie przez Polskę i Litwę) oraz Turcji jest w pierwszej piątce najbardziej opłacalnego nielegalnego interesu. Szacuje się, że rentowność “tytoniowego biznesu” wynosi aż 300-400 proc!

Niestety, w takiej sytuacji często cierpią niewinni kierowcy. Po pierwsze, nie zawsze są świadomi tego, że wiozą dodatkowy, tajny ładunek, a po drugie, funkcjonariusze są szczególnie uczuleni na ciężarówki. Często oznacza to dodatkową kontrolę czy ciągnące się w nieskończoność procedury celne. W przypadku wykrycia przemytu winą najczęściej jest obarczany kierowca.

Jakie kary za przemyt grożą kierowcom w poszczególnych krajach?

cad03523-f043-46f4-94aa-3fb53ef5a251?server=place2

Turcja

Kary w tym kraju są bardzo surowe. Tylko w 2002 r. turecki parlament przyjął ustawę, na mocy której zniesiono karę śmierci dla przemytników. Zmieniono ją na “dożywocie w więzieniu o zaostrzonym rygorze”. Nieważne, z jakiego kraju pochodzi przestępca, będzie on sądzony na terytorium Turcji, zgodnie z obowiązującym w kraju prawem. Z kolei obywatel Turcji, jeśli już został osądzony i odbył karę w innym państwie, po powrocie na łono ojczyzny znowu musi stanąć przed sądem.

Jednym z głównych powodów tak surowego prawa względem przemytników papierosów jest bardzo zły stan zdrowia Turków. Nałogowymi palaczami jest połowa ludności tego kraju. Drugim powodem są ogromne straty finansowe, jakie ponosi budżet państwa, ponieważ akcyza tego produktu wynosi 85 proc. wartości jednej paczki.

Drakońskie kary w Turcji zmuszają ukraińskich przemytników do kierowania się w stronę UE, przez Polskę, Litwę i Rumunię. I choć prawo tych krajów nie jest tak surowe, jak w Turcji, również nie pobłaża.

Rumunia

W tym kraju za przemyt chociażby jednej paczki można trafić do więzienia. “Na szczęście” przejścia graniczne w Rumunii nie są zaopatrzone w najnowszą technologię, dlatego ryzyko wpadki nie jest zbyt wysokie.

Węgry

W Węgrzech odpowiedzialności karnej podlegają ci, którzy przewożą nielegalny towar o łącznej wartości powyżej 100 tys. forintów (ok. 1400 złotych). Tyle mniej więcej kosztuje 150 paczek papierosów.

Słowenia

Prawo słoweńskie pod tym względem jest nieco surowsze. Ten sam los, co i na Węgrzech, czeka przemytnika już przy 80 paczkach.

Polska

W Polsce przemytnik trafia do specjalnego rejestru i w przypadku recydywy traci polską lub szengeńską wizę. Jeśli jest obywatelem RP, traci paszport. Dodatkowo polska służba celna konfiskuje środek transportu, a jeśli doszło do “większego” przemytu, oprócz wysokiego mandatu przestępcy grozi również kara więzienia.

Zobacz również