Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przed światem stoi wiele wyzwań związanych z dystrybucją szczepionek – jak choćby walka z podrabianymi szczepionkami albo konieczność zapewnienia niskich temperatur podczas transportu i magazynowania. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zarekomendowała standardy GS1 do usprawnienia łańcucha dostaw i zagwarantowania bezpieczeństwa szczepionek.

Jednym z ważniejszych wyzwań w procesie logistycznym związanym ze szczepionkami jest zapewnienie odpowiednich temperatur. Przykładowo preparat firmy Pfizer wymaga magazynowania w kontenerach w temperaturze −70°C i przewożenia w suchym lodzie w −80°C. Po rozmrożeniu należy go przechowywać w temperaturze od +2°C do +8°C i zużyć w ciągu 5 dni. Z kolei szczepionka firmy Moderna wymaga −20°C podczas magazynowania, a po rozmrożeniu może być przechowywana przez trzydzieści dni w temperaturze od +2°C do +8°C.

Zapewnienie skuteczności preparatów wiąże się z rejestrowaniem i gromadzeniem danych na ich temat na każdym etapie łańcucha dostaw – przekonuje Sławomir Błotny, doradca zarządu Arra Group, polskiej firmy logistycznej uczestniczącej w europejskiej dystrybucji szczepionek na COVID.

W tym wypadku sprawdzają się rozwiązania GS1 w zakresie identyfikowalności (ang. traceability), np. Globalny Standard Traceability (GS1 GTS). Dzięki nim szczepionkę można śledzić nie tylko wstecz, aby zidentyfikować historię jej przemieszczania się i lokalizacji, ale również wprzód, by poznać zamierzoną drogę produktu do punktu szczepień.

By się nie marnowało

Kolejnym wyzwaniem jest zestawienie dostaw z kalendarzem szczepień tak, by żadna dawka się nie zmarnowała.

Tymczasem zarówno szczepionki firmy Pfizer, jak i Moderna zostały zaprojektowane tak, by podawać je w serii dwóch dawek – szczepionkę tej pierwszej w odstępie trzech tygodni, a drugiej – czterech. Należy więc zadbać o sprawny przepływ informacji między punktem szczepień a pacjentem i wziąć pod uwagę ryzyko nie stawienia się pacjenta na umówioną godzinę.

Aktualnie ponad 70 krajów korzysta z dwuwymiarowych kodów kreskowych GS1 DataMatrix. Umożliwiają wprowadzanie w postaci kodu dwuwymiarowego informacji identyfikujących leki, a tym samym ograniczenie ryzyka błędów.

Dzięki skanowaniu tych kodów i przy wsparciu odpowiedniej infrastruktury teleinformatycznej można również w sposób skuteczny i efektywny planować proces szczepień, unikając konieczności utylizacji niewykorzystanych dawek szczepionek – tłumaczy dr Anna Gawrońska, ekspert ds. standardów GS1 w ochronie zdrowia, z instytutu Łukasiewicz-ILiM.

Śledź zweryfikowane

Jak przekonują eksperci, kluczowe jest również zabezpieczenie się przed podrobionymi szczepionkami, a pierwsze sygnały o próbach ich fałszowania już się pojawiły.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rekomenduje więc wprowadzenie mechanizmów, które pozwolą na jednoznaczną identyfikację szczepionek za pomocą odpowiednich danych na etykiecie wraz z graficznym odzwierciedleniem tych danych.

Wtóruje jej firma Deloitte, która uzasadnia konieczność ujednolicenia sposobu identyfikacji szczepionek w ujęciu globalnym za pomocą kodów kreskowych GS1. Wspomniany już wcześniej kod kreskowy GS1 DataMatrix pozwala na graficzne odzwierciedlenie 13-cyfrowego Globalnego Numeru Jednostki Handlowej (GTIN) wraz z danymi dodatkowymi, tj. numerem partii i datą ważności.

Tego rodzaju kody kreskowe, zgodne z standardami GS1, w sposób niepowtarzalny identyfikują produkty medyczne, w tym szczepionki, od laboratorium przez badania kliniczne, aż po etap podania.

Fot. pixabay/HeungSoon/ public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu