Gdyby porozmawiać z policjantami z drogówki, można by pewnie usłyszeć wiele ciekawych historii jak kierowcy próbują się wymigać od mandatu. Oto kilka przypadków z wysp.
Londyński kierowca, który jechał pasem dla autobusów, próbował wymigać się od mandatu twierdząc, że wjechał na ten pas przez UFO! To było najdziwniejsze wytłumaczenie z jakim spotkali się do tej pory funkcjonariusze z londyńskiej dzielnicy Southwark.
Inny kierowca próbował uniknąć mandatu, wykręcając się daltonizmem – myślałem, że żółty pas (takim kolorem są zaznaczone pasy dla autobusów) jest zielony – powiedział funkcjonariuszom.
Warunki atmosferyczne też są dobrą wymówką dla kierowców. Jak się okazało jeden z nich w odwołaniu od mandatu, które złożył do urzędu napisał – W tym dniu padało, myślałem, że gdy pogoda jest zła to można parkować gdzie się chce.
Kierowca, który zasnął na tylnym siedzeniu w źle zaparkowanym samochodzie, poskarżył się, że strażnik mógł go po prostu obudzić i poprosić o przeparkowanie auta, zamiast wystawiać mu mandat. Chociaż, z drugiej strony, on mógł mnie nie widzieć, bo spałem z głową przykrytą kocem – dodał po namyśle.
Barrie Segal weteran organizacji przeciwko niesprawiedliwym mandatom za parkowanie mówi – Widziałem kiedyś pustą ciężarówkę, która utknęła, bo zapadła się pod nią droga. Strażnik parkingowy niczym się nie przejął i zadowolony wcisnął mandat za wycieraczkę.
Autor: Marta Wiśniewska
Źródło: http://www.telegraph.co.uk/motoring/news/7564448/Driver-blames-UFO-for-motoring-offence.html









