Czytelnik, pomimo zachwytu, proponuje jednak powrót do akcji sprzed kilku lat: "Jeżdżę na suwak", w której chodzi o jazdę prawym pasem. "W Polsce przyjęło się chyba, ze prawy pas jest albo tylko dla tirów, albo jest zbędnym dodatkiem, z którego po prostu nikt nie korzysta. Do tego chciałbym również doliczyć lewy pas, który był częściej wybierany niż pas środkowy".
Mężczyzna zauważa, iż "angielska" logika obowiązuje na każdej dwupasmowej jezdni poza AOW. Nawołuje on także do korzystania ze świateł awaryjnych w przypadku korków przy węzłach, ponieważ na autostradzie nie ma ograniczenia do 50.
Autor: Łukasz Majcher











