Już prawie ją miał…

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 1 minutę

Wczoraj po południu dyżurny monieckiej Policji odebrał sygnał, że w przydrożnym rowie krajowej „65” leży mężczyzna a przy nim rower. Interweniującym policjantom 59-latek tłumaczył, że podmuch przejeżdżającej ciężarówki zepchnął go do rowu.

Oburzony i potłuczony rowerzysta natychmiast ruszył w pościg za oddalającym się tirem. Jak mówił „już go prawie miał”, gdy pogoń zakończyła się kolejną wywrotką i upadkiem do rowu. Okazało się, że kierujący jednośladem był pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna ze złamaniem żeber trafił do szpitala. Teraz nietrzeźwego rowerzystę czeka nie tylko leczenie złamanych po upadku żeber, ale także odpowiedzialność za jazdę w takim stanie.

Źródło: www.podlaska.policja.gov.pl

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również