Rada przytacza przykład wyroku Trybunału Konstytucyjnego – ten zakwestionował podobne przepisy jednej z nowelizacji ustawy, która przewidywała stosowanie w tym samym czasie pieniężnych kar administracyjnych oraz systemu punktów karnych. Trybunał orzekł, iż takie rozwiązanie naruszało art. 2 konstytucji.
KRS dostrzega, że bardzo podobna sytuacja jest w obecnych przepisach, gdzie współistnieją mandaty karne (a nie kary administracyjne) oraz punkty karne.
– Dochodzi do tego, że za jedno naruszenie mamy podwójną karę – wyjaśnia sędzia Waldemar Żurek z KRS. Tłumaczy przy tym, że punkty karne stanowią dolegliwość powodującą możliwość utraty uprawnień. Grzywna jest więc tutaj drugą karą.
Prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, iż w przypadku karania mandatem i punktami karnymi mamy styczność z jedną karą, złożoną z dwóch różnych części. Podobnego zdania jest konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, prof. Marek Chmaj, zauważając, że w tej sytuacji dwa rodzaje sankcji tworzą jeden spójny system.
– Nie widzę tu kolizji z przepisami konstytucji, gdyż wszyscy kierowcy są traktowani tak samo – mówi specjalista. – Bardziej wątpliwe pod względem zgodności z konstytucją jest to, że każdy płaci tyle samo za takie samo wykroczenie, podczas gdy jeden kierowca zarabia mniej, a drugi więcej – kontynuuje.
Chmaj wskazuje, że kontrowersji nie budziłby system skandynawski, w którym wysokość mandatu adekwatna jest do zarobków kierowcy.
KRS uważa, że z punktu widzenia konstytucji niejasność rodzi wpisywanie tymczasowych punktów karnych do ewidencji kierowców popełniających wykroczenie. W momencie gdy kierujący samochodem przekroczył dopuszczalną prędkość lub złamał przepisy w inny sposób odmawiając przy tym przyjęcia mandatu, nie otrzymuje od razu punktów karnych. Policja wpisuje je jako punkty tymczasowe, które mogą jednak po uprawomocnieniu się wyroku sądowego zostać wpisane ostatecznie.
– Kierowca dostaje pewną dolegliwość i figuruje w rejestrach, zanim uprawomocni się orzeczenie w jego sprawie – punktuje Waldemar Żurek.
Źródło: Gazeta Prawna
Autor: Łukasz Majcher














