Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Codziennie tysiące ciężarówek przewożą setki ładunków po niemieckich drogach, czy to na trasach z innych europejskich krajów, czy na lokalnych – wewnątrz Niemiec. W skali roku jest to kilka miliardów ton towarów transportowanych po całej niemieckiej sieci drogowej. Dlatego Niemcy ze szczególną skrupulatnością nakładają kary, na właścicieli i tych, którzy prowadzą przeładowane ciężarówki.

Zgodnie z niemieckim katalogiem grzywien dla pojazdów ciężarowych, pojazd jest przeciążony jeśli jego dopuszczalna masa całkowita została przekroczona o więcej niż 2 proc. Tolerancja jest zatem niewielka.

Takie restrykcyjne przepisy zostały wprowadzone w związku z ogromnymi zagrożeniami spowodowanymi przeciążonymi ciężarówkami, które wywołują dużo większą szkodę niż wypadki samochodów osobowych. Ze względu na dodatkową wagę podzespoły pojazdu przestają działać zgodnie z oczekiwaniami. Przykładowo czas hamowania ciężarówki jest wielokrotnie wydłużony. Stwarza to szczególne zagrożenie dla innych użytkowników dróg.

Niemieckie przepisy przewidują za przeciążenie pojazdu karę grzywny oraz punkty karne zapisywane w specjalnym rejestrze zarówno dla kierowcy jak i właściciela pojazdu. Szczegółowy taryfikator przedstawiają poniższe tabela:

Pojazdy o DMC do 7,5 tony

Przeładowanie Kara dla kierowcy Punkty dla kierowcy Kara dla właściciela pojazdu Punkty dla właściciela pojazdu
 powyżej 5% 10 euro  10 euro
 powyżej 10%  30 euro  30 euro
 powyżej 15%  35 euro  35 euro
 powyżej 20%  95 euro 1  95 euro 1
 powyżej 25%  140 euro 1  140 euro 1
 powyżej 30%  235 euro 1  235 euro 1

Pojazdy o DMC powyżej 7,5 tony

Przeładowanie Kara dla kierowcy Punkty dla kierowcy Kara dla właściciela pojazdu Punkty dla właściciela pojazdu
 powyżej 2-5%  30 euro  35 euro
 powyżej 5%  80 euro 1  140 euro 1
 powyżej 10%  110 euro 1  235 euro 1
 powyżej 20%  190 euro 1  380 euro 1
 powyżej 25%  285 euro 1  425 euro 1
 powyżej 30%  380 euro 1  425 euro 1

Dla porównania w Polsce kary za przeciążenia nacisku osi są wymienione w art. 140ab ustawy prawo o ruchu drogowym i wyglądają następująco:

a) 500 zł – gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%,

b) 2000 zł – gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%,

Najwyższa kara może sięgać nawet do 15 tys. zł.

Odpowiedzialność za przeładowanie ciężarówki

Weźmy pod uwagę standardową sytuację – przewoźnik otrzymuje zlecenie od nadawcy na transport towaru o wadze 24 tys. kg. Taka waga jest również wpisana do zlecenia transportowego. Przewoźnik wysyła odpowiednią ciężarówkę, tak aby towar się zmieścił, a waga nie przekraczała dopuszczalnej DMC pojazdu. Towar załadował nadawca, a kierowca otrzymał list przewozowy CMR, w którym widnieje waga 24 tys. kg i rusza w drogę.

Podczas kontroli policyjnej doszło do ważenia, po którym stwierdzono przeciążenie. Jak się okazało, faktyczna waga była inna niż w liście CMR. Zarówno kierowca jak i przedsiębiorca otrzymali karę administracyjną za przeciążenie.

W większości przypadków walka z taką karą będzie niestety skazana na niepowodzenie. Szczególnie niemieckie orzecznictwo sądów stoi na surowym stanowisku, że przewoźnik nie może polegać na wpisach i informacjach od nadawcy. W razie wątpliwości przewoźnik powinien udać się do najbliższego punktu wagowego i sprawdzić faktyczną wagę. Fakt, iż w wielu przypadkach jest to niemożliwe i jest to zjawisko nieznane w praktyce, nie jest wystarczające dla sądów i urzędów. W rezultacie mimo błędów nadawcy, kara jest i tak nakładana na przewoźnika.

Można walczyć o odszkodowanie

W takich przypadkach uprawnieniem przewoźnika jest możliwość ubiegania się o odszkodowanie od nadawcy zgodnie z art. 7 Konwencji CMR, który stanowi, że nadawca odpowiada za wszelkie koszty i szkody, jakie mógłby ponieść przewoźnik na skutek nieścisłości lub niedostateczności wpisanych do listu przewozowego CMR.

Natomiast z art. 8 ust.1 Konwencji CMR wynika, że przy przyjęciu towaru przewoźnik jest obowiązany sprawdzić dokładność danych listu przewozowego dotyczących liczby sztuk, jak również ich cech i numerów oraz widocznego stanu towaru i jego opakowania. Nie ma tam mowy o obowiązku sprawdzania nacisków osi pojazdu na drogę, co zdaje się przesądzać o braku winy i odpowiedzialności przewoźnika za przeszkodę w przewozie powstałą z tego powodu. Przesłanką odpowiedzialności nadawcy jest fakt, że wprowadził do listu przewozowego złą wagę. Nadawca powinien również ponosić odpowiedzialność za utracony zysk, jednakże w praktyce jest to bardzo trudne do wykazania i udowodnienia.

Foto: Wikimedia/Wusel007 CC SA 3.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu