REKLAMA
Petronas Tutela

Kierowcy tankują olejem do smażenia

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 1 minutę

O tym, do jakże kuriozalnej sytuacji doszło w ostatnich dniach na rynku paliwowym w Polsce, informuje redakcja Faktu. Kierowcy, aby odciążyć nieco portfel, postanowili tankować… olejem do smażenia. Zdaniem mechaników, starsze silniki nie są w stanie się od tego zepsuć.

Koncerny samochodowe biją na alarm – taki olej bez przeróbek silnika może uszkodzić serce pojazu. Innego zdania są pracownicy warsztatów samochodowych. Przypominają oni fakt z historii, kiedy to pierwszy silnik diesla pracował na oleju roślinnym, nie napędowym. Według Tomasza Gunkowskiego – mechanika z Olsztyna – jedynym problemem oleju rzepakowego jest jego lepkość przy niskich temperaturach.

Inną przeszkodą, o której już nie wspomniał specjalista, są podatki. Ministerstwo Finansów uważa w tym przypadku olej roślinny za produkt akcyzowy. Dlatego też kierowca powinien od każdego litra opłacić akcyzę. O wiele bardziej przyjazna wydaje się być Policja, która nie widzi przeciwskazań do tankowania zwykłym olejem. Przepisy drogowe zakazują tylko napełniania zbiorników olejem opałowym o czerwonym zabarwieniu.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również