Jednocześnie organizacja ADAC zwraca uwagę, że zmiana zasad kształtowania cen na stacjach paliw może częściowo ograniczyć realne korzyści dla kierowców i firm tankujących w trasie. Dla wielu przedsiębiorstw z branży transportowej efekt ulgi pozostanie więc ograniczony.
Ulga podatkowa nie wszędzie przełoży się na realne oszczędności flot
W przypadku firm transportowych skutek obniżki podatku trzeba oceniać ostrożnie. Duża część flot nie kupuje oleju napędowego wyłącznie po cenach widocznych na stacji. Przedsiębiorstwa korzystają m.in. z kart paliwowych, własnej infrastruktury tankowania lub długoterminowych umów dostaw. W takich modelach rozliczeń zmiany cen często pojawiają się z opóźnieniem albo nie w pełnej skali.
W praktyce oznacza to, że „arytmetyczna” korzyść rzędu 17 centów na litrze nie zawsze w całości trafi do kosztów paliwa ponoszonych przez flotę.
Zastrzeżenia zgłasza także część organizacji branżowych. Dyrektor generalny DSLV Frank Huster ocenił, że limit korekt cen przewidziany w pakiecie działań raczej nie przyniesie realnych korzyści sektorowi logistyki.
Po południu ceny potrafią skoczyć, a potem spadają stopniowo
Równolegle do zmian podatkowych w Niemczech obowiązuje od 1 kwietnia tzw. model austriacki, czyli zasada dopuszczająca w ciągu dnia tylko jedną podwyżkę cen na stacji. W praktyce – jak wskazuje ADAC – podwyżka ta najczęściej następuje o godz. 12:00.
ADAC, analizując dane z ponad 14 tys. stacji paliw, opisuje powtarzalny schemat:
- krótko przed 12:00: najtańszy moment dnia (nawet o 2,7 centa poniżej średniej),
- około 12:00: jednorazowy skok cen,
- bezpośrednio po nim: olej napędowy średnio o ok. 10,5 centa drożej, a benzyna Super E10 o ok. 9 centów drożej,
- popołudnie i wieczór: stopniowy spadek cen,
- od ok. 18:00 do 20:00: ceny ponownie schodzą poniżej średniej.
W ocenie ADAC nowy mechanizm przesuwa średni poziom cen w górę, ponieważ koncerny paliwowe uwzględniają „premię” za ryzyko, która jest redukowana dopiero w miarę upływu dnia.
Łatwiejsze planowanie tankowania, ale węższe „okno” na tańszy zakup
Jednym z celów regulacji miało być zwiększenie przejrzystości i ułatwienie planowania – i pod tym względem system faktycznie upraszcza wybór pory tankowania. Najtańszy moment jest wyraźniejszy niż w modelu z wieloma zmianami cen w ciągu dnia.
Z perspektywy firm oznacza to jednak kilka praktycznych konsekwencji. Okno na relatywnie tańsze tankowanie jest krótsze, średnie ceny w ciągu dnia mogą rosnąć, a oszczędności da się osiągnąć głównie „taktycznie”, planując postoje pod konkretną godzinę.
Dla ciężarówek realizujących przewozy międzynarodowe pora dnia może stać się dodatkowym czynnikiem kosztowym przy planowaniu tankowania w Niemczech – zwłaszcza gdy harmonogram dostaw ogranicza elastyczność postojów.
Branża oczekuje rozwiązań systemowych
Firmy z branży transportowej podkreślają, że krótkoterminowe działania nie rozwiązują kluczowych problemów kosztowych. Rzecznik zarządu BGL Dirk Engelhardt wskazywał niedawno, że drogowy transport towarowy znajduje się pod silną presją ekonomiczną, a małe i średnie przedsiębiorstwa potrzebują decyzji politycznych, które realnie przełożą się na ich codzienne funkcjonowanie.
Z perspektywy przedsiębiorstw najczęściej powtarzają się postulaty dotyczące stabilnych cen energii, niższych obciążeń podatkowych i odciążenia w kosztach CO2.









