Unijne dyrektywy wpłynęły na decyzję ministra infrastruktury, który postanowił wprowadzić wymóg umiejętności ecodrivingu wśród kandydatów na kierowcę. Projekt rozporządzenia trafił już do uzgodnień międzyresortowych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem nowe zasady zaczną obowiązywać w styczniu 2015 roku.
Osoby ubiegające się o prawo jazdy kategorii B będą musiały wykazać się m.in. umiejętnością odpowiedniej zmiany biegów; jak wyjaśnił minister tak, by zamiana biegu na wyższy miała miejsce "w momencie, gdy silnik osiągnie około 2 tys. obr./min, a pierwsze cztery biegi włączyć zanim pojazd uzyska prędkość 50 km/h".
Ekologicznie być może będzie, jednak czy bezpiecznie? W tej kwestii wielu ekspertów sprzeciwia się ministerialnemu pomysłowi. Polskie warunki nie sprzyjają ekodrivingowi. Jazda przestanie być bezpieczna w momencie, kiedy kierowcy zrezygnują z dynamiki na rzecz nowych unijnych wytycznych, które najwyraźniej sprawdzają się jedynie w teorii. Manewr proponowany przez ministerstwo nosi znamiona wymuszenia pierwszeństwa przejazdu i jest drugą po "niedostosowaniu prędkości do warunków ruchu" – przyczyną wypadków na polskich drogach.
O tym dlaczego pomysł ministra nie należy do najlepszych pisze więcej Interia.pl.
źródło: interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











![Dokręcanie śruby przewoźnikom trwa. Kto przetrwa i co musi zmienić? [WYWIAD]](https://cdn-trans.info/uploads/2026/03/a1289a0f8705bc4be556ae72978-1024x640.webp)



