Kombajn do asfaltu, czyli tzw. "Remix" byc może jeszcze w tym półroczu pojawi się na drogach, bo jak twierdzi gdański ZDiZ: "maszyna świetnie radzi sobie na tych odcinkach jezdni, gdzie występuje duże zagęszczenie uszkodzeń jezdni."
Gdański ZDiZ jest zdania, że kombajn do asfaltu jest dużo lepszym i tańszym sposobem na łatanie dziur, niż metody tradycyjne. A dotychczasowe, tradycyjne łatanie dróg jest silnie uzależnione od warunków pogodowych. Efektywność pracy związanej z naprawą uszkodzonej jezdni, od zawsze gwarantowała temperatura dodatnia. Wycięcie otworu w jezdni wokół powstałej dziury oraz zalanie jej asfaltobetonem lub też stosowanie tzw. asfaltu układanego na zimno – sposoby te, tylko na chwilę lepiły Nasze drogi. Jak działa kombajn do asfaltu?
Najważniejsze, żeby było sucho – jak mówi dyrektor Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, Mieczysław Kotłowski. "Najpierw badamy rodzaj nawierzchni bitumicznej i przygotowujemy do niej odpowiednie dodatki. Maszyna frezuje nawierzchnię, a zebrany asfalt podgrzewa i miesza go z wcześniej przygotowanymi komponentami. Wszystko trafia z powrotem na jezdnię." Poza tym – twierdzi Kotłowski – maszyna świetnie radzi sobie na tych odcinkach dróg, na których występuje duże zagęszczenie uszkodzeń jezdni.
Zasięg Remixa to 7 metrów szerokości – odpowiada dwóm pasom ruchu – co oznacza, że jednego dnia może on "przejechać" ponad kilometr 7-metrowej jezdni, a to z kolei oznacza jedno: przez miesiąc może on naprawić dziesiątki dziurawych jezdni. Drogi "zremiksowane" sa niezwykle trwałe, bowiem – jak mówi Kotłowski – w stanie nienaruszonym pozostać mogą co najmniej 10 lat. Remix zasili prace remontowe na Trakcie św. Wojciecha i ul. Świętokrzyskiej jeszcze w tym półroczu.
Autor: Wioletta Szostak











