Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Girteka Logistics, znana w Europie i kontrowersyjna firma transportowa wysłała właśnie w trasę swoją 4-tysięczną ciężarówkę. Jak twierdzą przedstawiciele firmy, to symbol dobrego roku, który Girteka zamyka z 30-proc. wzrostem. I choć nie wszyscy mają o niej dobrą opinię, to jednak rozwój firmy robi wrażenie.

– 4 tys. ciężarówek i 4,3 tys. przyczep w naszym taborze symbolizują udany dla firmy rok – mówi Donatas Načajus, dyrektor ds. transportu w Girteka Logistics.

Dla porównania, w 2016 r. tabor Girteki liczył “tylko” 2,6 tys. ciężarówek. Firma w tym czasie zatrudniała 7,9 tys. osób. Obecnie ma już 9,5 tys. pracowników.

4-tysięczny pojazd przewoźnika to Volvo FH540 z silnikiem 13 l., kabiną Globetrotter i automatyczną skrzynią biegów I-Shift. Ponadto ciężarówka jest wyposażona w oprogramowanie Fuel & Economy oraz system Driver Alert.

Duże zakupy litewskiego przewoźnika

W 2017 r. o Girtece było naprawdę głośno. Najpierw z powodu zakupu 2 tys. nowych ciężarówek Volvo FH, później – zaciągnięcia przez firmę kredytu na 95 mln euro. Z kolei jesienią Girteka pochwaliła się zakupem pierwszej w Europie elektronicznej ciężarówki Tesla.

O rozwoju firmy szerzej opowiada wideoreportaż, który powstał w listopadzie br. podczas naszej wizyty w biurze Girteki w Wilnie oraz magazynach i bazach transportowych przedsiębiorstwa. Materiał wywołał dyskusję w sieci i choć opinie są mocno podzielone, trudno nie zauważyć, że firma rozwija się bardzo dynamicznie.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu