DSV wykorzystuje e-ciężarówkę do nocnych przewozów przez Brenner. (Źródło: DSV)

Korytarz Brenner: e-ciężarówki zyskują przewagę tam, gdzie inni stoją

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Wykorzystanie e-ciężarówek na trasie przez przełęcz Brenner przyspiesza. Kolejne firmy logistyczne zaczynają wdrażać je nie tylko w projektach pilotażowych, lecz także w stałych, rozkładowych operacjach. W tym przypadku przewaga nie wynika wyłącznie ze śladu środowiskowego, lecz przede wszystkim z możliwości operacyjnego obejścia istniejących ograniczeń, takich jak nocne zakazy jazdy.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Dynamiczny rozwój tego modelu pokazuje, że elektryfikacja transportu ciężkiego w Europie zaczyna wychodzić poza fazę testów i coraz częściej znajduje zastosowanie w codziennej działalności przewoźników. Szczególnie widoczne jest to na jednym z najważniejszych korytarzy północ–południe, łączącym Niemcy z Włochami.

W centrum tego modelu znajduje się dobrze znany przepis na tyrolskiej autostradzie Inntal (A12), zgodnie z którym obowiązuje na tej trasie nocny zakaz jazdy dotyczy ciężarówek z silnikiem Diesla powyżej 7,5 tony, podczas gdy e-ciężarówki są z tego ograniczenia zwolnione.

DSV wykorzystuje te regulacje w sposób strategiczny. W pełni elektryczna ciężarówka o dopuszczalnej masie całkowitej 40 ton realizuje codzienne kursy na trasie o długości około 490 kilometrów pomiędzy Neufahrn koło Monachium a Sterzing — również w godzinach nocnych.

Według Ralfa Többe, Senior Vice President Road DACH, korytarz handlowy Niemcy–Włochy stanowi jedną z kluczowych osi europejskiej sieci transportowej, a inwestycje w tego typu rozwiązania mają zapewnić niezawodną ładowność (capacity).

Efektem jest możliwość utrzymania ciągłości operacyjnej przez całą dobę na jednym z najbardziej obciążonych i podatnych na zakłócenia korytarzy w Europie.

Nie pierwsze wdrożenia, ale nowy etap rozwoju

Choć obecne działania DSV przyciągają uwagę, nie są pierwszym tego typu rozwiązaniem na tej trasie. Już w 2025 r. firmy takie jak Dettendorfer, we współpracy z producentami pojazdów, prowadziły testy e-ciężarówek w nocnej eksploatacji na korytarzu Brenner.

Kluczowa różnica polega na skali i charakterze wdrożenia. O ile wcześniejsze inicjatywy miały charakter pilotażowy, o tyle obecnie mamy do czynienia z przejściem do regularnych operacji rozkładowych, co oznacza realną możliwość skalowania tego modelu w transporcie drobnicowym.

Zastosowane pojazdy osiągają zasięg około 500 kilometrów, co pozwala na pokonanie trasy bez konieczności dodatkowego ładowania w trakcie przejazdu. Dodatkowym wsparciem dla efektywności energetycznej jest rekuperacja, szczególnie istotna w warunkach alpejskich z licznymi zjazdami.

Ładowanie odbywa się w lokalizacji Neufahrn, gdzie wykorzystywana jest infrastruktura szybkiego ładowania wspierana instalacjami fotowoltaicznymi oraz systemem magazynowania energii. Przy ładowności na poziomie około 22 ton e-ciężarówki mogą być wykorzystywane w transporcie drobnicowym, choć nadal z pewnymi ograniczeniami w porównaniu z pojazdami z silnikiem Diesla.

Przewidywalność zamiast przestojów

W praktyce o rosnącej popularności e-ciężarówek na tym korytarzu decydują przede wszystkim korzyści operacyjne. Do najważniejszych należą:

  • możliwość realizacji przewozów w godzinach objętych zakazem jazdy dla pojazdów Diesla,
  • większa stabilność czasu przejazdu mimo robót drogowych i działań związanych z udrażnianiem trasy,
  • wyższa przewidywalność planowania transportu na trasie Brenner.

Szczególne znaczenie ma to w kontekście prac infrastrukturalnych, takich jak remont mostu Lueg, oraz regularnych zatorów, które wpływają na płynność ruchu na tym odcinku.

Ograniczenia nadal istotne poza głównymi korytarzami

Obecne wdrożenia najlepiej sprawdzają się w środowisku, gdzie trasy, punkty ładowania oraz procesy operacyjne są ściśle dopasowane i przewidywalne. Poza takimi korytarzami wykorzystanie e-ciężarówek pozostaje bardziej wymagające, zwłaszcza w sytuacjach wymagających dużej elastyczności lub częstych zmian tras.

Przykład DSV pokazuje wyraźnie, że e-ciężarówki coraz częściej są postrzegane nie tylko jako element strategii środowiskowej, lecz jako realne narzędzie operacyjne wspierające organizację transportu.

Na korytarzu Brenner oznacza to zmianę podejścia: zamiast dążyć do pełnej elektryfikacji w każdym segmencie rynku, przewoźnicy koncentrują się na obszarach, w których regulacje, infrastruktura i charakter trasy pozwalają osiągnąć wymierne korzyści operacyjne.

Tagi:

Zobacz również