Rząd chce uszczuplić kwotę, którą ma przekazać GDDKiA na utrzymanie dróg. Z założeń przyszłorocznego budżetu wynika, że drogowcy dostaną sumę mniejszą o 10% niż w 2010.
Wiceszef GDDKiA chce jednak uspokoić, że finanse pomniejszone o 10% nie wpłyną na jakość utrzymywania dróg. Enigmatycznie informuje, że oszczędności będzie szukać w funkcjonowianiu organizacji. W praktyce może to oznaczać cięcie etatów. Głównym celem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest zaplanowanie budżetu na najpilniejsze wydatki, takie jak: malowanie pasów, koszenie traw i zimowe utrzymanie tras.
Po zapowiedziach wiceszefa Dyrekcji widać, że GDDKiA wyciąga wnioski. W 2011 na utrzymanie dróg będzie przeznaczone 900 mln, a nie 840 mln jak to było w 2010.
Autor: Joanna Gawlik









