Mandaty za wykroczenia trzeba będzie przyjąć bez prawa odmowy? Ministerstwo Sprawiedliwości dementuje

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Czy Polacy stracą prawo do odmowy przyjęcia mandatu? Informacja o takich planach ministerstwa sprawiedliwości trafiła do mediów, a oficjalnie skomentował ją wiceszef resortu. Teraz jednak urzędnicy twierdzą, że nie mają takich planów.


Jaki miał być plan rządu?

Według doniesień medialnych, po reformie przepisów osoba ukarana mandatem za popełnienie wykroczenia miałaby stracić prawo do odrzucenia go.

Rzecz jasna, mogłaby poinformować funkcjonariusza służy, który wymierza karę, że skieruje sprawę do sądu, ale to nie uchroniłoby ukaranego od obowiązku przyjęcia mandatu.

Sąd zaś miałby obowiązek wymierzania wyższej kary niż ta zapisana w mandacie, gdyby osoba składająca pozew przegrałaby rozprawę.

Jaki miał być cel zmian?

Intencje rządu wydają się być oczywiste: zmiany miały zmniejszyć liczbę spraw, które trafiaj do sądów. Są one bowiem zawalone pracą, a spraw do rozpatrzenia z tytułu odwołań do mandatów za wykroczenia trafia do nich ok. pół miliona rocznie.

Ministerstwo Sprawiedliwości dementuje

Urzędnicy przekonują jednak, że nie trwają prace nad wprowadzeniem obowiązku przyjmowania mandatów. Na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości piszą, że:

 W Ministerstwie Sprawiedliwości nie powstał projekt, który wprowadzałby zasadę, że sprawca wykroczenia nie będzie mógł odmówić przyjęcia mandatu, a w przypadku, jeśli się z nim nie zgadza, musiałby składać sprzeciw do sądu. Informacje medialne na ten temat są nieprawdziwe.”

Zobacz również