Strategiczne sektory, jak transport drogowy, kolejowy, lotniczy, odbiór śmieci i rafinerie cierpią z powodu strajku we Francji.
Związki zawodowe rozpoczęły jeszcze w zeszłym miesiącu protest przeciwko reformie prawa pracy. Z powodu strajków we Francji sparaliżowane zostały kluczowe sektory. Sam tylko transport kolejowy stracił już 300 milionów euro.
Jeszcze większe trudności związane z Mistrzostwami Europy w piłce nożnej
Wraz z rozpoczęciem Mistrzostw Europy w piłce nożnej, problem jednak stał się jeszcze poważniejszy. Od dziś do 10. lipca Francja będzie najbardziej kontrolowanym krajem świata, ponieważ w tych dniach odbędą się kolejne protesty, które zbiegną się z wydarzeniami sportowymi.
Strajkujący zablokowali centralne elektrownie nuklearne, rafinerie, główne porty morskie i wysypiska śmieci.
Odbyły się manifestacje w prawie 100 miastach, co spowodowało problemy w transporcie ro-ro.
Najgorsze dopiero nadchodzi
Punkt kulminacyjny ma jednak dopiero nadejść – na 14. czerwca przewidziane są manifestacje pracowników i studentów w całym kraju. Organizatorzy spodziewają się jeszcze większej mobilizacji niż w pierwszym dniu strajku, kiedy na ulice, wg informacji podanych przez żandarmerię, wyszło 390 000 osób. Wg związków liczba strajkujących sięgnęła wtedy 1,2 miliona.















