Aż 200 mln zł zostało wypłacone koncesjonariuszom autostrad A2 i A4 z powodu niedopatrzeń i bałaganu jaki panuje w Ministerstwie Infrastruktury i GDDKiA. Najwyzsza Izba Kontroli zdecydowała się powiadomić w tej sprawie prokuraturę.
W Polsce ten przepis dotyczy tylko ciężarówek. Zarządcy autostrad, aby nie stracić dodatkowych przypływów podpisali z państwem aneksy, które zapewniają część pieniędzy za uzyskane winiety. NIK informuje, że dokument zawiera wadę prawną. Co więcej, w 2005 roku ówczesny minister transportu zgodził się na zawyżone stawki za przejazdy samochodów z winietami.
Wznowione negocjacje z 2007 roku tez nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, ponieważ ówczesny dyrekyor GDDKiA zaniedbał sprawę.
Koncesjonariusz, na podstawie aneksu zawarł stwierdzenie, że jeśli do połowy października dyrektor nie wniesie uwag do proponowanych, nowych, stawek automatycznie wchodzą one w życie. Teraz dyrektor tłumaczy, że nic nie zrobił bo myślał, że trwają jeszcze negocjacje.
Firma Jana Kulczyka, jako zarządca autostrady A2 dostała nadpłatę w wysokości 170 mln zł.
Autor: Joanna Gawlik











