W chwili obecnej firmy z wykupionymi winietami płacą średnio 8 groszy za kilometr. W lipcu przyszłego roku stawki mogą wzrosnąć nawet do 53 groszy. Najgorzej mają Ci, których floty są starsze i funkcjonujące na normie EURO 2. Ile więc będziemy płacić?
Według wstępnych informacji, wiele wskazuje na to, że Ministerstwo "uderza" w ekologię. Biorąc pod uwagę fakt, że aż 82% europejskiej potęgi transportowej (czyli polskiej) to pojazdy z normą EURO 2, łatwo można wywnioskować, że budżet naszego kraju może sporo się wzbogacić. Najwyższa stawka bowiem, czyli ok. 53 groszy za km, dotyczyć będzie wyżej wymienionych pojazdów których DMC mieści się w granicach 3.5 – 12 ton. Ciężarówki i autokary z normą spalania EURO 4, zapłacą okolice 20 groszy. Co więcej, urzędnicy szukają sposobów na unikanie przez przewoźników dróg mytem nieobjętych. Skutkiem takich cen może być osłabienie polskiej gospodarki transportowej, zwiększenie cen frachtów i co za tym idzie zwiększenie cen towarów. Wszystko będzie wiadomo pod koniec przyszłego roku. Jeśli masz możliwość – oszczędzaj by wymienić swe pojazdy…
Autor: Bogumił Paszkiewicz









