Droga krajowa nr 65. Kierowca nie zdążył zahamować. Zwierzę padło, kierowca nie wpadł na pomysł, żeby jechać wolniej.
Do zderzenia forda z łosiem doszło w okolicy Moniek.
65-letniego kierowcę zakoczyło wbiegające z pobliskiego lasu zwierzę. Łoś zginął na miejscu, kierowca – na szczęście – żyje. Nawet proste drogi są czasem słabo widoczne (zima daje nam popalić), nie bądźmy jednak krótkozwroczni – zadbajmy również o bezpieczeństwo leśnej fauny.
Nadchodzi weekend i nie zapowiada się na poprawę warunków pogodowych. Policja przypomina, że miejsca, najbardziej uczęszczane przez zwierzęta są oznakowane specjalnymi znakami ostrzegawczymi i apeluje o ostrożną jazdę.
Miłego weekendu
Autor: Wioleta Szostak











